wtorek, 4 lutego 2014

"Tutaj drzwi trzeba otwierać powoli" - 10 reportaży



  Ta książka jest wyjątkowa sama w sobie. „Tutaj drzwi trzeba otwierać powoli” to zbiór 10 reportaży, a każdy z nich traktuje o ludziach, jakich nie znamy z pierwszych stron z gazet. Nie są celebrytami i wątpię, aby sami z siebie chcieli to zmienić. To są ludzie tacy jak my. Zwykli, mało znani.

 Surowa okładka książki przedstawia kawałek ściany. Do dzisiaj na wsiach niektóre domy są malowane w ten sposób. Najpierw ściany pokrywa się wapnem, a następnie dobiera kolor farby i wzór nakładany wałkiem. Otwieram książkę i dostrzegam zupełnie inny świat. Jest to świat podobny do tego, jaki pamiętam z dzieciństwa. Kolorowy, prosty i po prostu swojski. W reportażach spotykamy ludzi, którzy są liderami we własnych środowiskach. Nie dbają o siebie, ale o innych i ich dobro mają na względzie. 

 Postacie to ludzie z krwi i kości, nadający sens życia innym i własnemu. Nic nie jest im straszne. Nie boja się ludzkich, często krzywdzących opinii, nie dbają o konwenanse. Podążają za głosem serca i robią coś dla innych. Poznajemy ludzi, których trzeba po prostu poznać. Są wzorem do naśladowania i przypominają, co naprawdę jest w życiu ważne. Jest jeszcze coś, czego nie można ominąć. Są to wyjątkowo piękne fotografie. Nie jestem znawcą sztuki tego rodzaju, ale fotografie w książce wzruszyły mnie i przywołały moje wspomnienia sprzed lat.
  Ta książka wyciągnęła mnie z pewnego letargu, w którym byłem. Żyjąc od lat w mieście zacząłem zatracać pewne wartości, które kiedyś były mi bliskie. A wieść w moich wspomnieniach jest taka podobna do tej, której obrazki oglądałem. 

  Książka została wydana przez Stowarzyszenie Szkoły Liderów. Szczerze mówiąc nie słyszałem wcześniej o tej organizacji, nie miałem pojęcia, że tyle robi dla lokalnych społeczności. 

 Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Odpowiedź jest prosta. To nie jest powieść, ale kawałek prozy z naszego kraju, jakże prawdziwej i podnoszącej na duchu. A zdjęcia to przekaz artyzmu, ascetyzmu i prawdziwej polskiej wsi. Właśnie dla takich historii warto żyć i takie historie przywracają wiarę w dobro w człowieku.

 Wersja elektroniczna do pobrana za darmo na stronie:

www.drzwipowoli.pl

Wersja papierowa również za darmo na stronie:

www.szkola-liderow.pl
Prześlij komentarz

Matthew J. Kirby - " Powiększ Assassin’s Creed: Ostatni potomkowie. Grobowiec chana"

  Zacznę od okładki . Jest wyjątkowo nieudana i jak dla mnie grafik niezbyt postarał się o coś, co będzie przyciągało wzrok. Okładka prz...