środa, 27 sierpnia 2014

"Obiecaj mi" - Richard Paul Evans.


Są autorzy, których cenię za to, za co u innych ganię. Przewidywalność i banalność treści są dla mnie jak najbardziej do zaakceptowania, o ile jest to tekst Evansa. To on pisze historie, które na pozór wydają się być banalne, a jednak uzależniają. Po prostu lubię proste historie, z jasnym przesłaniem, z dobrą energią. To mi wystarcza. Nie wiem, w czym tkwi siła jego pisania, ale potrafi mnie oczarować.

 W "Obiecaj mi" mamy historię po części romantyczną, po części tragiczną. Jeden mężczyzna, córka i matka, trudny wybór miłosny, ból rozstania i prawdziwy bum - podróże w czasoprzestrzeni. Książka jest inna niż te, do których przyzwyczaił nas Evans. Inna, nie oznacza gorsza. Wręcz przeciwnie. Autor stworzył fabułę pełną, która staje się zagadką.Oczywiście odpowiedź poznajemy na ostatnich stronach. Tutaj niewiele można napisać, aby nie zdradzić przyjemności czytania. W moim przekonaniu autorowi udało się przekazać wszystko, łącznie z zawiłymi emocjami czytelnika. To nie jest zwykła historyjka. Według mnie "Obiecaj mi" to prawdziwy majstersztyk w twórczości Evansa. Fanów czytelnika może zaskoczyć, ale wierzę że będzie to pozytywne zaskoczenie. Na koniec tylko zdradzę że czas tutaj gra kluczową rolę i jest głównym odnośnikiem w tej wspaniałej historii. Serdecznie polecam.
Prześlij komentarz

Dean Koontz - "Pieczara gromów"

 Autora cenię za jego warsztat literacki, ale po raz pierwszy spotykam się z tak słabym utworem, wychodzącym spod jego pióra. Historia ro...