Przejdź do głównej zawartości

"Brazylia" - Michael Palin

 Przeczytałem, odłożyłem na półkę, wyjechałem na długie wakacje i najzwyczajniej zapomniałem o niej napisać. Mea culpa. Mea beata culpa. Książka zasługuje na zatrzymanie się nad nią i skreśleniu kilku słów.

 Tytuł nie pozostawia wątpliwości, o czym traktuje utwór. Rzecz jasna nie jest to powieść, ale relacja z podróży, którą autor odbył i którą skrupulatnie opisał.  Legendarny członek teamu Monty Pythona Michael Palin ma jedną cechę, za którą go szanuję w sposób szczególny. Potrafi opowiadać w sposób doskonały. Ma talent do przekonania czytelnika i naświetlenia obrazków z podróży.Każdy opisany kadr żyje w umyśle czytelnika. Prawie poczułem to powietrze i dźwięki.

 Jaka dzisiaj jest Brazylia? Skrajnie różna. Kraj wielu przepaści, kontrastów, pięknych krajobrazów i przeciwieństw. Przypadły mi do gustu szczegóły, których używa w konstrukcji. Szanuję go za odwagę. Nie waha się płynąć łodzią po rzece Xingu, latać hydroplanem i spotykać się z plemionami nie zawsze przyjaźnie nastawionymi do nieznajomych. Dobry pisarz to dociekliwy pisarz Takim jest Michael Palin. Pokazuje Brazylię jako kraj godny zainteresowania z wielu względów.
 Dodatkowym plusem, który pobudza wyobraźnie są fotografie w książce. Nie ma ich zbyt wiele, ale to nie jest przeszkoda. Mają dodawać smaku historiom, a nie być głównym akcentem książki.

 Dla mnie książka pełni charakter popularnonaukowy. Nic nie wskazuje na to, abym miał okazję wybrać się do Brazylii, ale takie książki rekompensują mi braki. Palin ma lekkość języka pisanego i obserwacji. Przedstawia czytelnikowi wiele smaczków ze swojej podróżny. Jego reportaże cechuje spora dawka humoru i dystansu. Polecam wszystkim, którzy kochają książkowe podróże.
Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Maciej Szaciłło, Karolina Szaciłło -"DETOKSY czyli jak oczyścić swój organizm dla zdrowia i urody"

W naszym kraju trawa od kilku lat moda na zdrowe odżywanie.  Kolejne książki traktujące o tym, co dobre dla naszego organizmu, wyrastają niczym grzyby po deszczu. Niestety, ich jakość jest różna. Często firmowane nazwiskami celebrytów mają niewiele wspólnego z tematyką.  Czym różni się ta pozycja od innych? Doskonałym podejściem do czytelnika, które jest wykazane w wyczerpaniu tematów dotyczących oczyszczania organizmu. Sama detoksykacja to mniej stresu, spokojny sen, mniej kilogramów, więcej energii i poprawienie wyglądu.   Ta książka jest wyjątkowa z kilku przyczyn, o których postaram się napisać. Po pierwsze jest napisana przez ludzi, znających się na odżywianiu. Autorzy opisują metody, które pomagają nam powrócić do pełnej równowagi zdrowotnej, dzieląc książkę na rozdział o przygotowaniu się do detoksu,  a następnie mamy detoks ajuwerdyjski oraz detoks krzemowy, chiński, w "płynie", chlorofilowy, owocowy, oraz kuracje osuszającą i zwiększającą odporność. Brzmi nieznajomo…

Jarosław Sokół - "Awiatorzy. Opowieść o polskkich lotnikach"

Niewiele brakowało, a nie przeczytałbym tej książki. Z góry stwierdziłem, że tematyka jak dla mnie jest mało interesująca. A jednak pod namową i układem o ewentualnym  oddaniu książki osobie trzeciej w razie "męki przy czytaniu". 
 Przyznaję się bez bicia. Nie czytałem "Czasu honoru" i nie widziałem serialu. Literatura wojenna to zupełnie nie moja bajka. A jednak sięgnąłem po "Awiatorów". 
 Tytułowi awiatorzy to ludzie, których pasją jest lotnictwo, którzy żyją w czasie wojny i są gotowi oddać życie w żelaznych ptakach. Jarosław Sokół zaskoczył mnie niezwykle, przykuwając moją uwagę szczegółami, które są niezwykle istotne w tych opowieściach. W "Awiatorach" wybiera postacie  czasami skrajnie nieodpowiedzialne, tchórzliwe, a przez to przekonuje mnie do nich. Mam dosyć czytania o tych, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. A co z pozostałymi? Sokół odkrywa w swoich opowieściach elementy często przemilczane i wstydliwe. Można to uznać za wy…

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi m…