poniedziałek, 9 marca 2015

Katarzyna Puzyńska - "Trzydziesta pierwsza".

  Autorkę znam, jednak nie w sposób bezpośredni. Czytam jej wpisy na facebooku, czasami coś komentuję, śledzę wywiady i czytuję recenzje. Blogerzy wysoko oceniają umiejętności pisarskie Autorki, a ja? Czytelnicy wiedzą, że często mam zgoła inne zdanie od większości. Korzystam z tzw "wolności słowa". Jak było tym razem?

 Przeczytałem i napiszę kolokwialnie, bez owijania w bawełnę - zbierałem szczękę z podłogi. Mea culpa. Od dawna obiecywałem sobie przeczytać tom pierwszy, potem drugi, a w końcu zacząłem od trzeciego. Trudno jest ochłonąć po powrocie do rzeczywistości. Lipowo - mała wioska, w której dzieje się więcej, niż się spodziewamy. Jest tutaj wszystko, czego poszukuję w ciekawych historiach - tajemnice, napięcie, interakcje psychologiczne, zaskoczenie, zwodzenie czytelnika i zaskoczenie. Do tego wiele wątków, które jednak są napisane w sposób przemyślany, w sposób zaskakujący, ze smakiem. 

 Nie będę tutaj wnikał w fabułę, o niej można przeczytać w streszczeniach itd. Dzięki autorce na nowo zakochałem się w kryminałach. Katarzyna Puzyńska pisze w sposób nieodbiegający od najlepszych zachodnich pisarzy tego gatunku. W "Trzydziestej pierwszej" nie ma się czego przyczepić. Sama historia nie jest typowym kryminałem, ale czymś o wiele więcej. Autorka łamie schematy, bawi się narracją, a ja miałem wrażenie że robi to z wielką lekkością. Miałem wrażenie jakbym był w środku wioski i przez ponad 500 stron bawiłem się w detektywa. Moje przewidywania nie były trafne, ale to zasługa nieograniczonej wyobraźni Autorki wodzącej mnie za nos i na manowce. 

 "Trzydziesta pierwsza" to pyszna zabawa, którą czym zamierzam powtórzyć sięgając po dwie poprzednie części  policjantów z Lipowa. Katarzyna Puzyńska posiada lekkość pióra i doskonale to wykorzystuje. Pod filigranowym ciałem i niewinnym spojrzeniem kryje się wielka moc. Wielki talent i bezkresna wyobraźnia. Bardzo, bardzo serdecznie polecam.
Prześlij komentarz

Laetitia Colombani - "Warkocz"

  Nie potrafiłem oprzeć się historii trzech kobiet. Pewnie jednym z powodów była moja powieść "Trzy" o trzech kobietach,której d...