środa, 8 kwietnia 2015

Kasia Bulicz - Kasprzak - "Dom na skraju"

 Z przyjemnością sięgnąłem po najnowszą powieść polskiej pisarki, której styl od pierwszych przypomina mi książki Katarzyny Nowak. To zdecydowanie na plus. Dodam, że jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Bulicz - Kasprzak.
Powieść rozpoczyna się nietypowo. Dokumenty rozwodowe kończące wspólny etap małżeństwa. Miasto Rubin, ulica Różana i mieszkańcy miasteczka prawie zaglądający sobie w okna swoich domostw. Marta po zakończeniu procesowego wraca w rodzinne strony, mając nadzieję na odzyskanie równowagi i spokoju po zakończonym związku. Niestety, szybko dostrzega zmiany jakie zaszły pod jej nieobecność. Zmiany w ludziach, którzy nie są tak życzliwi jak przed latami. 
 Autorka opisuje relacje z tymi, którzy kiedyś byli jej bliscy, a po powrocie nie zawsze jest tak, jakby sobie tego życzyła.
Na kartach poznajemy całą plejadę postaci, co na początku może irytować i namącić w trakcie czytania, ale nic nie dzieje się przypadkowo. Każdy bohater ma określone zadanie do spełnienia. Ale w zamian dostajemy opowieść o ludziach mających odbicie w nas i tych, których znamy. Pisarka obnaża ludzkie słabości, ale robi to niezwykle wdzięcznie wykazując się znajomością ludzkich zachowań. "Dom na skraju" to historia o zwykłych ludziach, ich ciemnych i jasnych stronach. Zaintrygowała mnie lekkość pióra, którym pisarka włada. W ogólnym rozrachunku jest widoczna wielka praca, którą włożyła w powstanie tej ksiażki.  Całą historia jest ciepłą opowieścią i czas na jej przeczytanie nie jest czasem zmarnowanym. Dla mnie miejscami było zbyt kolorowo, ale jestem przekonany że jest to wymarzona lektura dla kobiet. Dlatego polecam głównie płci pięknej.
Prześlij komentarz

Stephen King, Owen King -"Śpiące królewny"

King, uwielbiany przez miliony czytelników, oraz jego syn Owen napisali wspólną książkę. A ja mam problem. Świadomość wspólnego pisania ...