Katarzyna Puzyńska - "Utopce"

 Nowy tom powieści mojej ulubionej autorki traktujący o policjantach z Lipowa. Policjanci zamierzają rozwiązać zagadkę sprzed trzydziestu lat. Tajemnice zaginięcie ojca i syna doprowadziły do wiary w ataki wampira, który według lokalnych mieszkańców znowu przebudził się z długiego snu. Policjanci mają niełatwy orzech do zgryzienia. 

 Pisarka doskonale manewruje fabułą i ze znaną sobie lekkością buduje kolejne sceny, prowadząc do powolnego odkrywania kolejnych faktów z życia mieszkańców. Trzeba przyznać że pisarka ma wielki talent do wymyślania nietuzinkowych postaci i miejsc, w jakich je umiejscawia. Przyjazd mundurowych i prowadzenie śledztwa według mieszkańców do niczego dobrego nie doprowadzi.Nawet duchowny jest przekonany o tym, że we wskazanym miejscu leżą kości wampira i wiosce grozi niebezpieczeństwo. 

 Oczywiście na równi z życiem mieszkańców śledzimy dalsze losy znanych nam postaci z poprzednich tomów. Jak zwykle dylematów nie brakuje. Cała opowieść jest historią niezwykle mroczną, elementami ocierającą się o horror, ale to dodaje jej tylko uroku. Nie odgadłem postaci mordercy. Autorka ma wielki talent do lawirowania celem zagubienia tropu. Zakończenie zaskakuje.

 Katarzyna Puzyńska tworzy historię w której opowieść to jedno, ale także demaskuje ludzkie przypadłości. Czym jest wiara w zabobony zakorzenione w innych pokoleniach? Cieszę się że mam możliwość czytać utwory polskiej autorki, po której kryminały sięgam w ciemno i z przyjemnością. A ten gatunek nie jest moim priorytetowym. Dla czytelnika nie ma nic lepszego od wiadomości że wkrótce pojawi się olejny tom w sprzedaży. Warto czekać. Polecam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szanowny czytelniku. Jeżeli masz jakieś zapytanie lub też chcesz się ze mną podzielić spostrzeżeniami to proszę o kontakt mailowy, gdyż rzadko odpisuję na komentarze pod postami. Proszę o wyrozumiałość i dziękuję za obecność w moich skromnych progach. Komentarze anonimowe, wulgarne oraz obrażające innych są kategorycznie usuwane.

Katarzyna Grzegrzółka - "Odium"

 Zaintrygował mnie tytuł, oznaczający nienawiść, co przecież w tym gatunku literackim jest normalne. człowiek zabija najczęściej z powodu...