niedziela, 8 listopada 2015

Katarzyna Puzyńska - "Utopce"

 Nowy tom powieści mojej ulubionej autorki traktujący o policjantach z Lipowa. Policjanci zamierzają rozwiązać zagadkę sprzed trzydziestu lat. Tajemnice zaginięcie ojca i syna doprowadziły do wiary w ataki wampira, który według lokalnych mieszkańców znowu przebudził się z długiego snu. Policjanci mają niełatwy orzech do zgryzienia. 

 Pisarka doskonale manewruje fabułą i ze znaną sobie lekkością buduje kolejne sceny, prowadząc do powolnego odkrywania kolejnych faktów z życia mieszkańców. Trzeba przyznać że pisarka ma wielki talent do wymyślania nietuzinkowych postaci i miejsc, w jakich je umiejscawia. Przyjazd mundurowych i prowadzenie śledztwa według mieszkańców do niczego dobrego nie doprowadzi.Nawet duchowny jest przekonany o tym, że we wskazanym miejscu leżą kości wampira i wiosce grozi niebezpieczeństwo. 

 Oczywiście na równi z życiem mieszkańców śledzimy dalsze losy znanych nam postaci z poprzednich tomów. Jak zwykle dylematów nie brakuje. Cała opowieść jest historią niezwykle mroczną, elementami ocierającą się o horror, ale to dodaje jej tylko uroku. Nie odgadłem postaci mordercy. Autorka ma wielki talent do lawirowania celem zagubienia tropu. Zakończenie zaskakuje.

 Katarzyna Puzyńska tworzy historię w której opowieść to jedno, ale także demaskuje ludzkie przypadłości. Czym jest wiara w zabobony zakorzenione w innych pokoleniach? Cieszę się że mam możliwość czytać utwory polskiej autorki, po której kryminały sięgam w ciemno i z przyjemnością. A ten gatunek nie jest moim priorytetowym. Dla czytelnika nie ma nic lepszego od wiadomości że wkrótce pojawi się olejny tom w sprzedaży. Warto czekać. Polecam. 

Michael Lewis - "Wielki szort"

 Książka wpadła w moje ręce przypadkowo. A podobno nie ma przypadków. Ta książka tąpnęła moją wiedzą na temat instytucji zajmujących się...