Przejdź do głównej zawartości

Hanya Yanagihara - "Małe życie"

 Każdego z nas to dotyka. Ukończenie szkoły, studiów, zakończenie pewnego etapu, jaki już nie powróci. Pozostają przyjaźnie, ale te również się rozluźniają. "Małe życie" to historia czworga ludzi próbujących wejść w nowe życie. Prywatnie są przyjaciółmi i wiele ich łączy. Ich relacje powoli ulegają zmianom, wraz z kolejnymi sukcesami zawodowymi, jakie osiągają. Cena, którą płacą za swoją niezależność jest wysoka.

 Hanya Yanagihara stworzyła opowieść, która nie wiedząc czemu, przypomina mi serial "Sex w wielkim mieście". Być może to Nowy York? Miasto, które nigdy nie śpi, a jednocześnie jest kolorowe i grzeszne. Pisarka porusza tutaj wiele kwestii dotyczących każdego z nas - dojrzewania, przemijania, dostrzeganych słabości i samotności w tłumie. Wielokrotnie zostałem dotknięty do żywego, co konfrontowałem ze swoim życiem. 

 "Małe życie" jest naszym życiem, z opowiedzianymi historiami obcych osób. A dzieje się wiele, chociaż momentami książka mnie irytowała. Ale po takich fragmentach następowały kolejne, pomagające zrozumieć dlaczego zostałem wprowadzony w taki stan. Yanagihara jest mistrzynią oceny i trafnego opisu ludzkich losów. A bazuje na wydawać by się mogło zwykłych ludziach. 

 Pisarka w swojej opowieści jest szczera do bólu, rozdziera postacie, pokazując ich psychiczne wnętrzności, obnaża to, co zakazane. Ale ta opowieść nie jest brutalna, nie jest straszna. Pokazała prawdę, która jest taka sama bez względu na szerokość geograficzną. 

 Po "Małe życie" powinien sięgnąć każdy oczekujący zanurzyć się w głębi literatury. Powieści nie można skategoryzować. Ona żyje swoim życiem, pulsuje i daje o sobie znać. Na ponad 800 stronach doświadczamy dobra i zła, piękna i brzydoty, świętości i sacrum. 

 Polecam każdemu. 
Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jarosław Sokół - "Awiatorzy. Opowieść o polskkich lotnikach"

Niewiele brakowało, a nie przeczytałbym tej książki. Z góry stwierdziłem, że tematyka jak dla mnie jest mało interesująca. A jednak pod namową i układem o ewentualnym  oddaniu książki osobie trzeciej w razie "męki przy czytaniu". 
 Przyznaję się bez bicia. Nie czytałem "Czasu honoru" i nie widziałem serialu. Literatura wojenna to zupełnie nie moja bajka. A jednak sięgnąłem po "Awiatorów". 
 Tytułowi awiatorzy to ludzie, których pasją jest lotnictwo, którzy żyją w czasie wojny i są gotowi oddać życie w żelaznych ptakach. Jarosław Sokół zaskoczył mnie niezwykle, przykuwając moją uwagę szczegółami, które są niezwykle istotne w tych opowieściach. W "Awiatorach" wybiera postacie  czasami skrajnie nieodpowiedzialne, tchórzliwe, a przez to przekonuje mnie do nich. Mam dosyć czytania o tych, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. A co z pozostałymi? Sokół odkrywa w swoich opowieściach elementy często przemilczane i wstydliwe. Można to uznać za wy…

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi m…

B. A. Paris - "Za zamkniętymi drzwiami"

Generalnie czytam powieści, które wydawcy reklamują i które podobno są wybitne. "Za zamkniętymi drzwiami" zakupiłem w promocyjnej ofercie, w formie ebooka. Wcześniej zapoznałem się z opiniami czytelników. Opinie w większości były pozytywne, więc dałem szansę tej historii. 
 Ta, wydawać się może być na pozór banalna. Już tytuł wiele zdradza. Małżeństwo, na pozór szczęśliwe, ale po drugiej stronie drzwi, w domu, do którego nikt nie ma dostępu, dzieje się tragedia. On, ona i jej siostra, o która toczy się wojna. Paris zaskoczyła mnie umiejętnością wyciągnięcia z takiej historii pewnej świeżości, która nie pozwoliła oderwać mi się od książki w ciągu nocy. 
 Świat widziany oczami osoby przetrzymywanej czyli Grace  w zamknięciu, zmuszanej do dziwnych praktyk względem oprawcy, zastraszanie i zmuszanie do grania przed innymi szczęśliwego małżeństwa nie jest normalne. Oprawcą jest Jack - prawnik, który pracuje na co dzień broniąc maltretowane kobiety.
 Autorka podzieliła książkę, pr…