niedziela, 12 czerwca 2016

Emma Straub - "Lato na Majorce"

 Kiedy przeczytałem w wywiadzie, jakiego udzieliła Jojo Moyes o tej książce i autorce, którą bardzo ceni, postanowiłem ją zakupić. Jojo Moyes zaskoczyła mnie swoją historią, więc w tym przypadku liczyłem na podobne odczucia. A jak było? 

 Okazja do spędzenia urlopu na Majorce z przyjaciółmi dla rodziny Postów to nieoczekiwany bonus od losu. Czternaście dni to wystarczający okres, aby dla każdego z nich zakończył się wielkimi zmianami. Wyjazd wiąże się z trzydziestą rocznicą  ślubu Franny i Jima, a Sylvia ukończyła szkołę średnią. Wyjazd będzie dla niej okazją do intensywnej nauki języka hiszpańskiego. Gejowska para wyjeżdża z myślą o oczekiwanej decyzji dotyczącej adopcji dziecka.

 Dwa tygodnie wystarczą, aby każdy z nich stanął w prawdzie przed sobą, przed swoim partnerem i przyznał się do swoich błędów i słabości. Początki urlopu jednak nie są obiecujące. Na jaw wychodzą skrywane problemy małżeńskie, córka zakochuje się w nauczycielu hiszpańskiego, pokazując przy tym swoją buntowniczą naturę. Siedem postaci, poszukujących własnej drogi i tożsamości w nowym środowisku. Czy wakacje okażą się dla nich wybawieniem i początkiem nowej, wspaniałej drogi? 

 Czternaście dni i czternaście rozdziałów. Emma Starub doskonale pokazuje ludzi w trudnych sytuacjach, ale zachowując przy tym dystans i genialnie ukazuje ludzkie słabości w zwyczajnych sytuacjach. 
 Dwa tygodnie na wielkie zmiany, które dla jednych będą triumfem, dla innych niestety wielkim zawodem. Jak to bywa w życiu. Polecam.
Prześlij komentarz

Marcin Grygier - "Nie mów, że znikną"

  Autor jest mi znany z innej swojej książki, ale po lekturze ostatniej stwierdzam że Grygier rozwinął swój warsztat literacki. To jest ...