Marie Tourell Søderberg - "Hygge. Duńska sztuka szczęścia"

 Na uwagę zasługuje okładka, przypominająca drobinki złota na ciemnym tle. Muszę przyznać, że w rzeczywistości wygląda ona  niesamowicie. Do tego twarda oprawa czyni ją trwalszą. Niestety, czcionka jest bardzo mała, co z pewnością dla wielu czytelników okaże się być problemem.

 Hygge jest słowem, którego używają Duńczycy, oznaczające filozofię życia. Nie ma dokładnego odpowiednika  w języku polskim, ale przeglądając książkę, gdyż połowa książki to obrazki, jakoś nie znaleźć w niej niczego zakasującego i odkrywczego. Mnie hygge przypomina połączenie feng- shui z połączeniem pomieszanych filozofii życiowych.

 Książka traktuje o zwyczajach panujących w Danii, w narodzie uznanym za najszczęśliwszym na całym globie. Ta książka daje odpowiedź dlaczego tak się dzieje. Każdy człowiek potrzebuje ciepła i bliskości innych osób, a wtedy doznaje czegoś, na kształt hygge. Ale hygge to również umiejętność cieszenia się z codziennych drobiazgów, jedzenia czy spacerów. Miałem wrażenie, że autorka napisała te książkę na siłę, wszak jest znaną autorką w swoim kraju. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szanowny czytelniku. Jeżeli masz jakieś zapytanie lub też chcesz się ze mną podzielić spostrzeżeniami to proszę o kontakt mailowy, gdyż rzadko odpisuję na komentarze pod postami. Proszę o wyrozumiałość i dziękuję za obecność w moich skromnych progach. Komentarze anonimowe, wulgarne oraz obrażające innych są kategorycznie usuwane.

Remigiusz Mróz - "Zaginięcie"

 Z książkami Remigiusza Mroza mam problem. Jedna jest w moich oczach wybitna, a kolejna słaba. Według mnie "Zaginięcie" jest cz...