czwartek, 3 listopada 2016

"Syn" Philipp Mayer

 Po pierwszych stronach wróciły wspomnienia. W dzieciństwie zaczytywałem się w książkach Karola Maya o Indianach. May jak nikt inny potrafił rozgrzać moją wyobraźnię do czerwoności. Minęło wiele lat i w moje ręce wpada "Syn". Podobieństwa, różnice? Czy to ważne? Mayer napisał opowieść o rodzinie McCulloughów, osadzając ich w czasach kilku pokoleń w dwóch wiekach.  

 Co się dzieje, kiedy na dom napadają Indianie, gwałcą i mordują siostrę i córkę, a chłopca przysposabiają do swojego plemienia, przygotowując go do czynienia strasznych rzeczy. 

 Mayer na łamach powieści tworzy przenikliwą prozę, zadającą czytelnikowi cios w serce. Czy można wyrzec się własnej tożsamości, przybierając obce kulturowo i mentalnie zachowanie, prowadzące do zachowań nieracjonalnych? 

 Opowieść o kolejnych pokoleniach rodziny, ale nie ma tutaj miejsca na szarość i nudę. Mayer zanurza nas w świecie, który jest niezwykły, kolorowy, pełen niespodzianek. Ale jest jeszcze coś, co pozwala tej książce żyć, a historia wydaje się być oparta na faktach. Pisarz dogłębnie wchodzi w wykreowane postacie, a każdy rozdział oddycha własną przestrzenią i powietrzem. 

 W "Synu" zaskoczyła mnie fabuła, narracja i dialogi. Wszystko jest na najwyższym poziomie, a całość jest zamknięta w ciekawej ze względu na wydarzenia na świecie , klamrze czasowej. W tej historii widzimy jak losy pojedynczych ludzi wpływają na losy świata. 

 "Syn" jest lektura wymagającą uwagi, ale w zamian dająca po stokroć satysfakcję z czerpania z tego źródła utworu będącego kwintesencją literatury wyższej. Trudno było mi się rozstawać z postaciami, które przez jakiś czas żyły w mojej głowie. Książka znajduje wysokie miejsce w mojej prywatnej biblioteczce.  Chce do niej wracać co jakis czas. Do wybranych fragmentów, pojedynczych scen. 

 Mayer napisał książkę, która bez wątpienia jest niezwykła, uderzająco szokująca, a zarazem piękna. W "Synu" znajdujemy wiele kontrastów. Autor pisze twardym językiem,nie siląc się na piękne słówka tam, gdzie są niepotrzebne. 

 "Syn" w moim mniemaniu to dzieło wybitne. Niewielu jest pisarzy potrafiących tak pisać. Serdecznie polecam.
Prześlij komentarz

Stephen King, Owen King -"Śpiące królewny"

King, uwielbiany przez miliony czytelników, oraz jego syn Owen napisali wspólną książkę. A ja mam problem. Świadomość wspólnego pisania ...