wtorek, 9 maja 2017

W. Bruce Cameron - "Był sobie pies"

Miałem wielkie oczekiwania związane z książką. Po części dlatego, że jestem opiekunem dwóch czworonogów, po części powodem był spot reklamujący film na podstawie książki, którego notabene nie dane mi było obejrzeć.
"Był sobie pies" to historia czworonoga, którego spotykają różne przygody. Czytamy o jego życiu od narodzin, aż do śmierci(patrz - uśpienia). Oczywiście piesek odradza się w nowym życiu, w nowym ciele. To jakby coś w rodzaju reinkarnacji. Czy psy zawsze reinkarnują jako...psy? Nie wiem, nie znam się i raczej nie chcę poszerzać swojej wiedzy, a raczej niewiedzy w temacie.

Plusem książki jest wesoła historia, która nie zawsze jest optymistyczna, ale tak to bywa w psim życiu. W ludzkim ponownie. Książka napisana w lekkim, infantylnym tonie ( wszakże widzimy świat oczami psa), co momentami doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Nie znam się dobrze na naturze zwierząt, ale czy one cofają się w rozwoju z wiekiem? Na podstawie poczynionych obserwacji na swoim podwórku odnoszę inne wrażenie.

Podoba mi się przedstawienie zwierzęcia jako wiernego kompana. Psy są wierne, ale nie zapominają poczynionych im krzywd. Jest jeszcze jeden minus, przynajmniej dla mnie. Czy musi tutaj występować słowo "dupka"? Pani tłumacz nie potrafiła zastąpić go innym synonimem. W dalszej części takie zastępcze słowa są już poczynione, ale dlaczego nie na początku, skoro jest to książka familijna? Jestem wyczulony na słownictwo i nic na to nie poradzę. Pewne słowa uważam za wulgarne, chociaż niektóre weszły już na stałe do słownika nie tylko młodzieży.

"Był sobie pies" to słodko - gorzka opowieść o wzlotach i upadkach, o psiej naturze, ale przy niej również o naszej - ludzkiej. Warto sięgnąć, celem oderwania się opd codzienności i dla relaksu.
Prześlij komentarz

Matthew J. Kirby - " Powiększ Assassin’s Creed: Ostatni potomkowie. Grobowiec chana"

  Zacznę od okładki . Jest wyjątkowo nieudana i jak dla mnie grafik niezbyt postarał się o coś, co będzie przyciągało wzrok. Okładka prz...