Isaacson Walter - "Leonardo da Vinci"

 Do tej porzy wydawało mi się, że o Leonadro da Vinci wiem wiele. Jak mocno się myliłem? Otóż bardzo. Autor biografii dokonał mozlonej pracy, aby przybliżyć czytelnikowi postać jednego z największych geniuszy na świecie. Wybitny malarz, wybitny konstruktor i wynalazca wyprzedzał epoki. Isaacson  w sposób niezwykle ciekawy opowiada o człowieku, który wykorzystał swoje atrybuty i robił wiele, aby jego dziełami zachwycano się przez wieki. Ciesze się, że w taki sposób zostały poruszone kwestie powstawania dzieł geniusza. Obrazy, którymi zachwycamy się po dzień dzisiejszy i tysiące szkiców, które pokazywały, co kryje się pod czaszką geniusza umęczonego codziennością. 
 W opowieści (tak można nazwać biografię) Leonardo da Vinci jawi się być człowiekiem pełnym sprzeczności i nieustępliwości. Nie przejmował się opiniami innnych, ale zależało mu na tym, aby kochano jego sztukę. Był człowiekiem niezwykłym, obdarzonym wieloma talentami i błyszczącym na tle epoki, w jakiej przyszło mu żyć. Przez jednych uwielbiany, przez innych neakceptowany ze względu na swój homoseksualizm, schronienie znajdował w sztuce. Przyjmując zlecenia na obrazy i nie tylko angażował się w pracę całym sobą, wprowadzając nowe trendy i techniki. 
 Isaacson Walter napisał opowieśc o człowieku z innego świata. Śmiem twierdzić, że jest to najlepsze opracowanie, jakie ukazało się dotychczas, traktujące o tym wybitnym malarzu. Autor nie wybiela postaci, ale również go nie wycofuje. Tutaj Isaacson jest malarzem, posługując się pędzlem słowa pokazuje postać z krwi i kości. Niesamowita ksiązka o wybitnym geniuszu. Warto ją mieć w swoim zbiorze i studiować jego dzieła. Serdecznie polecam.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szanowny czytelniku. Jeżeli masz jakieś zapytanie lub też chcesz się ze mną podzielić spostrzeżeniami to proszę o kontakt mailowy, gdyż rzadko odpisuję na komentarze pod postami. Proszę o wyrozumiałość i dziękuję za obecność w moich skromnych progach. Komentarze anonimowe, wulgarne oraz obrażające innych są kategorycznie usuwane.

J.D. Robb - "Śmierć i mrok"

   Zacznę od tego, że nie jest to typowy kryminał, w którym jest wielkie napięcie, a w tle ścieli się trup. Tak nie jest, ale nie jest to...