Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2017

Joanna Stovrag - "Chwila na miłość"

Nie mam pojęcia, ile powstało książek o uczuciach, o miłości. Każda jest inna. Autorzy prześcigają się w opisywaniu uniesień, wymyślaniu fabuły czy też w przesłodzonych zakończeniach - czasami aż nadto. Gdzieś w tym romansowo-miłosnym klimacie na rynku wydawniczym ukazała się książka, będąca opisem przeżyć ludzi, których połączyła trudna miłość w czasie wojny na Bałkanach. Historią młodej pary zainteresował się nieżyjący, niestety, znany dziennikarz Waldemar Milewicz, który nakręcił o nich film.
Autorka przenosi nas w czasy, kiedy w Sarajewie źle się dzieje. To właśnie w oblężonym mieście poznaje miłość życia - Sejo. Swoją opowieść opiera na uczuciu rodzącym się w niełatwym czasie. Wojna zmienia człowieka, jego zapatrywanie na codzienność, ale również umacnia. Kiedy po raz pierwszy …

Olga Tokarczuk " Prowadź swój pług przez kości umarłych"

Olga Tokarczuk jest mi znana z innych swoich książek, ale ekranizacja tej powieści i szum, jaki powstał przed premierą filmu sprawił, że przeczytałem "Prowadź swój pług przez kości umarłych".

Sam tytuł jest zaczerpnięty z wiersza Williama Bleak'a, pisarza, poety, rysownika i malarza. Blake był w dużej mierze inspiracją dla Tokarczuk i to wpływa na tekst. Zderzenie dwóch światów, zupełnie sobie obcych kultur i czasów dała zaskakującą opowieść.

Autora opowiada historię astrolożki Janiny Duszejko, mieszkanki odciętej od świata osady w Kotlinie Kłodzkiej. Pierwszoosobowa narracja pozwala nam widzieć świat oczami tej kobiety - nierozumianej przez otoczenie, często wyśmiewanej. Wrażliwość Duszejko jest niezwykła, podobnie jak ona sama. Zupełnie jakby z innego świata, z innej epoki. Żyje skromnie, tłumaczy poezję Bleaka wraz z dawnym uczniem, a oprócz niego odwiedza ją tylko sąsiad. Jej introwertyzm skierowany do ludzi jest podyktowany kilkoma czynnikami. Ale k…

Erik Kesseles - "Ale wtopa! Jak zamieniać błędy w idee oraz inne porady z zakresu owocnego ponoszenia porażek"

Czy można zamienić porażki w sukcesy? Oczywiście, ze tak. Autor proponuje ciut dystansu do siebie i tego, co się robi i włączenie kreatywności, a sukces z pewnością nadejdzie szybciej, niż się spodziewamy.

Książka sama w sobie jest inna, ciut dziwna, ale właśnie na tym polega ten fenomen. Tytułowa strona znajduje na tylnej okładce i na odwrót. A co w środku? Mnóstwo ilustracji i minimum tekstu, co czyni te lekturę szybką i naprawdę przyjemną.

Na mnie wrażenie wywarły zdjęcia w tej książce, często nieudane. Ile razy można oglądać zdjęcie ze starego aparatu, na którym znajduje się kciuk? Oczywiście można, podobnie jak autor pisze do tego swój komentarz, co pozwala czytelnikowi zobaczyć obrazki z innej perspektywy.

Nie wiem, jaki to jest gatunek? Poradnik? W każdym razie mnie zainspirował. Czasami niewiele trzeba, aby zmienić myślenie człowieka i przekuć swoje porażki w sukcesy. Ta książka odczarowuje nasz świat i sprawia, że stajemy się coraz bardziej kreatywni. War…

Pavel Tsatsouline - "Rozciąganie odpręzone"

Miałem tylko zerknąć, ale przeczytałem od razu całość. Może dlatego, że książka zawiera wiele ilustracji i niezbyt obszerny tekst, co daje czytelnikowi pewien komfort.

Pavel Tsasouline jest czterokrotnym mistrzem świata w trójboju siłowym, oraz psychologiem sportu. A teraz pytanie za sto punktów. Czy można zrobić szpagat w czasie krótszym, niż pół roku. Oczywiście, można go bezpiecznie wykonać, kiedy stosuje się do rad autora.

Książka składa się z dwóch części. Pierwsza to głównie teoria, która wprowadza czytelnika w arkana ćwiczeń, które bez pewnej wiedzy mogą zakończyć się urazami i kontuzjami.

Cześć druga to konkretne ćwiczenia na wybrane partie mięśni. A wszystko opatrzone zdjęciami. Autor posiada wielką wiedzę w zakresie funkcjonowania mięśni i ogólnie pojętej motoryki. Jego porady są opisane prostym językiem, ale przy tym pozbawione naukowego bełkotu. Książka napisana z humorem, lekkością, ale także w pełnie zachowanym profesjonalizmie. Najważniejsze jest to, ż…

Shūsaku Endō - "Milczenie"

Lekturę milczenia zakończyłem w pełnym skupieniu. Nie mogę się skupić po tej lekturze. "Milczenie" jest historią nierówną w swojej opowieści. Przez pierwsze listy (w fazie początkowej są to listy) przebrnąłem z wielkim trudem. Jednak potem pojawiły się emocje, które nie dają mi spokoju.

 "Milczenie" opowiada historię Jezuitów, którzy w głębokiej konspiracji podążają do Japonii, aby tam nieść Chrystusa katolikom. Wszystko dzieje się w XVII wieku. Chrystianizacja jest surowo zakazana i karana śmiercią w męczarniach. To nie podtrzymuje kapłanów, mało tego, są kierowani ciekawością, co sprawiło, iż jedne z nich jakiś czas wcześniej przeszedł na buddyzm. Sami są przekonani o swojej wielkiej misji i wierzą, że żadne męki nie zmuszą ich do podeptani. Pobyt w Japonii, spotkania z wiernymi i zdrad. Pojawia się postać, która swoimi czynami przypomina Judasza. 
 "Milczenie" naruszyło moje konstrukcje dotyczące wielu pytań w kwestii wiary i granic, których nie wolno…

Harlan Coben - "Już mnie nie oszukasz"

Coben jest dla mnie zagadką. Po poprzednim "Nieznajomym", który kompletnie nie wpasował się w moje gusta, przeczytałem "Już mnie nie oszukasz". Obawiałem się rozczarowania, ale osobiście lubię Cobena i okazało się, że moje obawy są bezpodstawne. 
 Autor wie, jak można przyciągnąć czytelnika. Chociażby była to scena pogrzebu. A jakże. Zostaje zamordowany mąż byłej oficer sił specjalnych. Wszystko dzieje się na oczach kobiety.   Jej samej udaje się ujść z życiem.
 Bliska osoba przekazuje młodej wdowie w prezencie cyfrową ramkę  do zdjęć z wbudowaną kamerą i kartą pamięci.  Wdowa Maya Stern wykorzystuje nowy sprzęt do kontroli nowej opiekunki nad jej dwuletnią córką. pewnego dnia przegląda zarejestrowane obrazy i doznaje szoku. Widzi  męża bawiącego się z ich córką, który przecież został zamordowany.  Czy to Zespół Stresu Pourazowego, a może  jest to celowa gra? Kobieta stawia czoła niebezpieczeństwu. Kobieta musi obejrzeć się wstecz.
 Tajemnica goni tajemnicę. Tru…

Jodi Ann Bickley - "Milion cudownych listów"

Nie mam pojęcia dlaczego, ale byłem przekonany, że będzie to powieść. Tak czy inaczej otrzymałem egzemplarz tej książki i....czasami człowiek zastanawia się, dlaczego jest taki mały i zwykły.
 Autorka opisuje swoje życie, bez zbędnego patosu, bez udziwnień. Jest zwyczajna, można powiedzieć nawet, że jest nudna. Walczy z problemami dnia codziennego, jak każdy z nas. Nie robi niczego odkrywczego. A jednak. Jodi zaczyna zostawiać w różnych miejscach jak środki komunikacji miejskiej małe karteczki z dobrymi przesłaniami. Zwyczajnie pragnie, aby życie innych przez moment było lepsze. 
 Kiedy zostaje ukąszona przez kleszcza i walczy o powrót do zdrowia i o swoje życie, wtedy wpada w depresję, skupia się na własnych problemach. Josi widzi, jaka czeka ją długa droga. Paraliż prawej strony ciała zmusza ją do przewartościowania życia, ale wraz z chorobą pojawia się depresja, myśli o zakończeniu własnej męki, czy też unikanie znajomych i przyjaciół, którzy w jakiś sposób kurczą się w zastrasza…

Ian Caldwell - "Piąta ewangelia"

Pisarzom wydaje się, że wystarczy napisać coś przeciw Kościołowi i światowy bestseller gotowy. Autor jest przykładem tego, jak mylne jest to wyobrażenie. Wielu chce popłynąć na fali Browna i to jest błąd. 
 "Piąta ewangelia" ma być z założenia książką, która wciąga i cechuje autora dużą wiedzą w tematach religii i życia za murami Watykanu. A jak jest? Nie do końca tak, jak przedstawia to wydawca na okładkach, zachęcając do zakupu. Właściwie nie wiem, gdyż przeczytałem niespełna połowę i stwierdziłem, że szkoda mi czasu i oczu na tego gniota.   Autor miał ciekawy pomysł, ale niestety ja nie kupuję tej taniej historyjki. Mamy morderstwa, cudowne płótno i wszystko, co powinno być atrakcyjne dla czytelnika. Dla większości pewnie będzie.  Mnie przez blisko 200 stron powieść zwyczajnie wynudziła. Sceny są rozwlekłe. Właściwie irytowało mnie wszystko, a nie mam w zwyczaju czytać czegoś, co nie jest dla mnie atrakcyjne. 
 Temat oklepany. Kolejny mit o kombinatorstwie Kościoła Kato…

Mary Schelley - "Frankenstein"

Muszę przyznać się bez bicia. Nigdy wczesnej nie czytałem ŻADNEJ wersji Frankensteina i w tym przypadku zaliczam to do pozytywów. Dlaczego? O tym za chwilę.   Zacznę od "opakowania", czyli okładki, która jest twarda, a czytelnik już na okładce widzi rycinę autorstwa Lynd Wardy. Od razu widać niezwykłą jakoś tego wydania. Okładka jest zszyta i klejona, co z pewnością wydłuży życie książki. A to dopiero początek.  Książka mnie oczarowała przekładem, treścią, jak i rycinami, jakże pasującymi do nastroju towarzyszącego kolejnym stronom.
 "Frankenstein" składa się z przedmowy, kolejna cześć to opowieść o człowieku, jaki stworzył potwora. W aneksie znajdziemy fragment powieści "Pogrzeb", oraz opowiadania. Na końcu posłowie tłumacza Macieja Płozy. To jemu należą się największe brawa za tak niezwykły przekład.  O czym jest tytułowa opowieść? Poszukiwanie nieśmiertelności, doskonałości, tworzenie potwora i  stawanie w prawdzie przed samym sobą. Jaką cenę przyjdzi…

Na Walentynki wyjątkowa książka zamiast kwiatka.

Miłość - to słowo jest znane we wszystkich językach świata. Pisarze, poeci i inni artyści usiłują  przez wieki wydobyć esencję czegoś, co jest niezwykle piękne, ale jednocześnie trudne i czasami bolesne. Wszakże najpiękniejsze słowo świata jest tajemnicą, ale jest także siłą. 
 Jakiś czas temu dostałem propozycję przeczytania książki "Jeszcze żyję..." autorstwa Joanny Stovrag. Propozycję przyjąłem, ale pomyślałem, iż jest to kolejna przesłodzona książka dla kobiet.  Nie należy oceniać książki po okładce. Pierwsze strony wskazały, jak duży  błąd poczyniłem. Autorka zdobyła się na szczerość, opisując swoje życie i kiełkujące uczucie na tle toczącej się wojny. Potrzeba zmierzyć się z własnymi demonami, aby napisać taką historię, opisując własne przeżycia pozbawione fikcji. Za to cenię i szanuję Joannę Stovrag.
 Niezbyt obszerna lektura pokazała mi, ile w człowieku jest determinacji, kiedy kocha, ile uczucia i chęci poświęcenia siebie i swojego życia dla drugiego człowieka. &q…