wtorek, 26 lipca 2011

Na południowym wschodzie...

 Po weekendzie spędzonym w Warszawie wylądowałem na Podkarpaciu, gdzie tradycyjnie walczę z katarem alergicznym. Jak na razie leki dostępne bez recepty nie przynoszą zamierzonych efektów. Dzisiaj nie miałem czasu, aby Was odwiedzić, ale zaraz nadrobię zaległości. Miło jest wrócić w to miejsce.
Prześlij komentarz

Colson Whitehead - "Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki"

 Co roku staram się czytać laureatów prestiżowych nagród literackich na świecie, w tym Politzera. Historia opowiedziana przez autora wym...