czwartek, 1 września 2011

"Czas w dom zaklęty" - Katarzyna Enerlich

  Gdy sięgam po każdą kolejną książkę Katarzyny Enerlich jestem przekonany, że czeka mnie wielka uczta słowa pisanego. Do tej pory nie było inaczej, ale ta książka zaskoczyła mnie jeszcze bardziej niż inne i bardzo się podoba. Autorka opisuję pewną historię Rut i jej matki, ich alienacji w lokalnym środowisku. Pięknie pisze o miłości, nienawiści i wybaczaniu. Autorka pisze bardzo emocjonalnie, nie sposób przy jej książkach być obojętnym. Osobiście tę książkę odbieram wyjątkowo może ze względu na poruszaną tematykę. Pisarka ma sztukę pisania o ważnych sprawach w sposób malowniczy, plastyczny. Książka mnie zaskoczyła, szczególnie faktem, że chłopak Ruty był byłym księdzem, który zresztą po pewnych okolicznościach wraca do kapłaństwa. Katarzyna Enerlih znowu wpasowuje się w mentalność ludzi, ich codzienność, pokazuje, co nas dzieli, a co zbliża.  Ukazuje hipokryzję, podziały. Znowu mamy trochę tajemnic i przemieszczenia czasów. W książce jest parę wątków, które tworzą spójną całość. Doskonałe charakterystyki postaci Ruty, jej matki, Serafiny i Marka. Kolejna mądra książka wspaniałej, utalentowanej pisarki, którą naprawdę warto przeczytać. Niezależnie od przekonań religijnych. Tego typu książki mają w sobie dużą dawkę mądrości, a także nadziei że każdy człowiek może zmienić coś w swoim życiu.
Prześlij komentarz

Ałbena Grabowska - "Ostatnia chowa klucz"

Ałbena Grabowska tym razem zmienia front, idą w kierunku mrocznego kryminału z doskonałymi wątkami psychologicznymi, co potwierdza moją...