środa, 21 sierpnia 2013

"Jane Eyre. Autobiografia" - Charlotte Bronte

 Najsłynniejsza powieść Charlotte Brontë,  która przyniosła jej międzynarodową sławę.
Brontë opowiada historię młodej dziewczyny, która po stracie obojga rodziców,  trafia do domu brata swojej matki. Nie potrafi jednak obudzić uczuć u ciotki, która – gdy tylko nadarza się okazja – pozbywa się dziewczynki, wysyłając ją do szkoły dla sierot, słynącej z surowego rygoru. Jane daje sobie jednak radę, zdobywa wykształcenie i wreszcie znajduje pracę jako guwernantka, w domu Edwarda Rochestera, samotnie wychowującego przysposobioną córkę. Wydawałoby się, że tu wreszcie znajdzie prawdziwe szczęście. Jednak los upomni się zadośćuczynienia za winy z przeszłości jej ukochanego pana. Jane nocą ucieka szukać swojej własnej drogi…
To j e s t autobiografia – być może nie w ujęciu nagich faktów i okoliczności, lecz prawdziwego cierpienia i doświadczenia – pisał angielski filozof, George H. Lewes – to właśnie nadaje książce jej urok: dusza przemawia tutaj do duszy; jest to wypowiedź z głębin wewnętrznego zmagania i bólu ducha, który wiele przeszedł.
Jane Eyre to powieść, o której wnet po jej opublikowaniu gazety angielskie pisały codziennie, do tego – niemal w samych superlatywach, a taki publiczny zachwyt nie zdarza się często. Książka Charlotte Brontë rzeczywiście porwała tłumy. Po ponad stu sześćdziesięciu latach nadal pozostaje powieścią kultową i choć epoka wiktoriańska dawno przeminęła, Jane Eyre wciąż żyje w umysłach czytelników. W czym tkwi jej fenomen? Wydaje się, że w wierności samemu życiu. Charlotte Brontë była pisarką, której nigdy nie myliło się ono ze sztuką. Bez względu na epokę, w której człowiek żyje, samotność, tęsknota i cierpienie są zawsze te same i zawsze tak samo przeżywane. Zwłaszcza jeśli jest to samotność wśród ludzi, tęsknota za zwykłym ciepłem drugiego człowieka i cierpienie wynikające z odtrącenia przez innych. Czy działo się to dawno temu, czy działo się wczoraj – trauma odrzucenia pozostaje ta sama, a lekcja miłości do odrobienia. Tymczasem Jane Eyre ukazała tę drogę nie tylko jako możliwą do przezwyciężenia, ale pewną, przykładem własnej osoby ręcząc, że sprawiedliwość istnieje, a cierpienie zostaje wynagrodzone.

Od wydawcy

  Nie miałem pojęcia, że kolejna książka wydana przez MG tak bardzo zatrzęsie moim światem.  Nie jestem żółtodziobem, który czyta od czasu do czasu. Siostry Bronte, a raczej ich twórczość jest mi dobrze znana. Po przeczytaniu "Autobiografii" twierdzę, że zostałem znowu zaskoczony i pokonany. O książce można napisać że jest ciekawa, dobrze napisana, jej konstrukcja jest przemyślana itd. W wypadku "Autobiografii" słucham opowieści. Dosłownie tak to odebrałem. Słuchałem historii, dziewczyny, która zmienia się w kobietę i staje się świadoma tego, jaka jest. Dla mnie dodatkowym atutem jest epoka, miejsce akcji i ten język. Tutaj duże brawa dla tłumacza, który wykonał naprawdę kawał dobrej roboty, przekazując cały czar tekstu. Dla takich książek warto żyć. W moim przypadku jest pewna zależność. Im jestem starszy, tym więcej oczekuję od literatury. Czasami chcę przeczytać coś, co mnie przeniesie w inną epokę,w  nieznany mi wymiar, w świat, który gdzieś istniał i nie został zapomniany. "Autobiografia" niesie za sobą również mądrość i uniwerslane wartości, a to bardzo cenię w książkach. Klasyka literatury zawsze będzie ponad tym, co często czytamy. Ale dla takich perełek warto żyć i czytać. Polecam! To prawdziwa uczta dla każdego wrażliwego czytelnika.
Prześlij komentarz

Colson Whitehead - "Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki"

 Co roku staram się czytać laureatów prestiżowych nagród literackich na świecie, w tym Politzera. Historia opowiedziana przez autora wym...