Przejdź do głównej zawartości

"Cała nadzieja w Paryżu" - Deborah McKinlay

  Eve i Jack to dwa różne światy. Dzieli ich wiele, a łączy tak naprawdę jedno - pasja gotowania. Eve jest kobietą która mimo upływu lat nie do końca poradziła sobie z odejściem męża. W jego życiu pojawiła się kolejna kobieta, a Eve nie do końca zaakceptowała swoją samotność, kiedy córka przenosi się do Londynu. Eve szuka ukojenia w książkach i w gotowaniu. Pewnego dnia pisze do amerykańskiego pisania list, chwaląc jego zdolności pisarskie. Niespodziewanie autor odpisuje, co daje początek tradycyjnej korespondencji. Pewnego dnia pisarz proponuje spotkanie w Paryżu. Ma to być uwieńczenie wspólnych zainteresowań i zapieczętowanie korespondencyjnej znajomości. Telefon córki wiele zmienia i jak to bywa w życiu, nie zawsze jest słodko i romantycznie.

 Zaskoczyła mnie ta historia. Problemy ludzi przewijających się na kolejnych stronach są przyziemne i to przekonało mnie do tej książki. To jest atut. Realizm powieści jest trafiony w dziesiątkę. Nie ma tutaj zbędnego wydumania i wyolbrzymiania przypadków. Jest to wielkim plusem. Sceny są przemyślane i dobrze nakreślone. Nie ma chaosu, wszystko się zazębia. Paryż jako miejsce wyjątkowo romantyczne, w którym ludzie stają się sobie bliżsi. Do tego dochodzi szaleństwo kulinarne.

 Dwie osoby mające wydawać by się mogło najlepsze lata życia za sobą. Czy oby tak jest? Czy listy i e-maile wniosła coś w ich życia? Podobają mi się tła, które tworzą mniej znaczące osoby dla czytelnika, ale wyjątkowo ważne dla nich. Książka przypadnie do gustu miłośnikom kulinariów, a szczególnie przepisom zamieszonym na końcu książki. Powiedzenie "przez żołądek do serca" sprawdza się doskonale w tej powieści. Powieść przypadnie do gustu szczególnie płci pięknej. Wymarzona lektura na jesienny wieczory.
Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Maciej Szaciłło, Karolina Szaciłło -"DETOKSY czyli jak oczyścić swój organizm dla zdrowia i urody"

W naszym kraju trawa od kilku lat moda na zdrowe odżywanie.  Kolejne książki traktujące o tym, co dobre dla naszego organizmu, wyrastają niczym grzyby po deszczu. Niestety, ich jakość jest różna. Często firmowane nazwiskami celebrytów mają niewiele wspólnego z tematyką.  Czym różni się ta pozycja od innych? Doskonałym podejściem do czytelnika, które jest wykazane w wyczerpaniu tematów dotyczących oczyszczania organizmu. Sama detoksykacja to mniej stresu, spokojny sen, mniej kilogramów, więcej energii i poprawienie wyglądu.   Ta książka jest wyjątkowa z kilku przyczyn, o których postaram się napisać. Po pierwsze jest napisana przez ludzi, znających się na odżywianiu. Autorzy opisują metody, które pomagają nam powrócić do pełnej równowagi zdrowotnej, dzieląc książkę na rozdział o przygotowaniu się do detoksu,  a następnie mamy detoks ajuwerdyjski oraz detoks krzemowy, chiński, w "płynie", chlorofilowy, owocowy, oraz kuracje osuszającą i zwiększającą odporność. Brzmi nieznajomo…

Jarosław Sokół - "Awiatorzy. Opowieść o polskkich lotnikach"

Niewiele brakowało, a nie przeczytałbym tej książki. Z góry stwierdziłem, że tematyka jak dla mnie jest mało interesująca. A jednak pod namową i układem o ewentualnym  oddaniu książki osobie trzeciej w razie "męki przy czytaniu". 
 Przyznaję się bez bicia. Nie czytałem "Czasu honoru" i nie widziałem serialu. Literatura wojenna to zupełnie nie moja bajka. A jednak sięgnąłem po "Awiatorów". 
 Tytułowi awiatorzy to ludzie, których pasją jest lotnictwo, którzy żyją w czasie wojny i są gotowi oddać życie w żelaznych ptakach. Jarosław Sokół zaskoczył mnie niezwykle, przykuwając moją uwagę szczegółami, które są niezwykle istotne w tych opowieściach. W "Awiatorach" wybiera postacie  czasami skrajnie nieodpowiedzialne, tchórzliwe, a przez to przekonuje mnie do nich. Mam dosyć czytania o tych, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. A co z pozostałymi? Sokół odkrywa w swoich opowieściach elementy często przemilczane i wstydliwe. Można to uznać za wy…

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi m…