Przejdź do głównej zawartości

Magda Rem - "Tysiąc róż"

 Zaintrygowała mi okładka, przypominająca po części "Dziewczynę z pociągu". Rozmyty obraz kojarzy mi się z pośpiechem. Musiałem przeczytać.  Zapowiedź wydała się interesująca, a jak to rzutowało na całokształt. Rzadko tekst pokrywa się z tym, co czytam na okładkach. Być może jestem wymagającym czytelnikiem i czasami zbyt surowym. Poznajemy Michała i Elżbietę. Inne postacie, łącznie z sąsiadem mają drugorzędne znaczenie. Ona jest pisarką romansów, on jest grafikiem okładek jej książek. Wydawać się może, że prowadzą sielskie życie, wręcz nudne. A jednak...

 Morderstwo, które ma być doskonałe jest przygotowywane detalami. Michał organizuje alibi, robi wszystko, aby wścibski sąsiad był przekonany o obecności żony w domu, kiedy jest już martwa. Niestety, jak to bywa w życiu, po drodze zostają rzucone kłody pod nogi. Pod koniec dowiadujemy się, dlaczego Michał podejmuje taką decyzję. Wszakże nikt nie morduje bez powodu. A tutaj powód jest dosyć istotny. Dla mnie jedynym słabym punktem jest zakończenie.

 Na okładce książka porównywana jest do Hitchcocka.  Myślę, że jest to chwyt marketingowy. "Tysiąc róż" to thriller psychologiczny, trzymający w napięciu. Podoba mi się język. Autorka pisze językiem, w jakim się zakochałem. I jest jeszcze coś. Fragmenty "Tysiąca róż", ostatniej, niedokończonej i niewydanej powieści zamordowanej autorki. 

 Pomysł na książkę ciekawy, ale jak wspominałem rozczarowało mnie zakończenie. Z drugiej strony było najbardziej sprawiedliwe. Czy autorka mogła inaczej zamknąć utwór? Pewnie mogła, ale wtedy byłby on mniej prawdopodobny. 

 "Tysiąc róż" polecam miłośnikom gatunku, a także wszystkim, którzy lubią czytać o mechanizmach rządzących człowiekiem. Dla mnie ciekawa i inna od tego, co czytuję na co dzień. 
Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jarosław Sokół - "Awiatorzy. Opowieść o polskkich lotnikach"

Niewiele brakowało, a nie przeczytałbym tej książki. Z góry stwierdziłem, że tematyka jak dla mnie jest mało interesująca. A jednak pod namową i układem o ewentualnym  oddaniu książki osobie trzeciej w razie "męki przy czytaniu". 
 Przyznaję się bez bicia. Nie czytałem "Czasu honoru" i nie widziałem serialu. Literatura wojenna to zupełnie nie moja bajka. A jednak sięgnąłem po "Awiatorów". 
 Tytułowi awiatorzy to ludzie, których pasją jest lotnictwo, którzy żyją w czasie wojny i są gotowi oddać życie w żelaznych ptakach. Jarosław Sokół zaskoczył mnie niezwykle, przykuwając moją uwagę szczegółami, które są niezwykle istotne w tych opowieściach. W "Awiatorach" wybiera postacie  czasami skrajnie nieodpowiedzialne, tchórzliwe, a przez to przekonuje mnie do nich. Mam dosyć czytania o tych, którzy byli gotowi oddać życie za ojczyznę. A co z pozostałymi? Sokół odkrywa w swoich opowieściach elementy często przemilczane i wstydliwe. Można to uznać za wy…

Jonas Winner - "Cela"

Jestem w wielkim szoku. Nie przesadzam... Takie książki powinny mieć na okładce ostrzeżenie w rodzaju "DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH". Przeczytałem i odetchnąłem z ulgą. Czy jest coś gorszego, kiedy książka przeraża, a jednocześnie nie sposób jej odłożyć? Cela jest thrillerem psychologicznym, napisanym z perspektywy jedenastoletniego chłopca. I to jest przerażające.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Rodzina przenosi się z Londynu do Berlina, gdzie żona dostała angaż w jednej z oper. Nowym domem jest stary dom z ogrodem. Jak się okazuje, w domu czyha wiele nieodkrytych zakamarków, jak chociażby podziemny tunel. To tam w schronie przeciwlotniczym Sammy dokonuje odkrycia, które nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Jego dziecięca dusza zostaje atakowana koszmarami. Dorośli nie wierzą jemu i w jego historię, nawet Policja podchodzi do tego sceptycznie. Kiedy wychodzą na jaw kolejne rodzinne tajemnice, chłopiec nie potrafi już normalnie funkcjonować. Terapia przynosi m…

B. A. Paris - "Za zamkniętymi drzwiami"

Generalnie czytam powieści, które wydawcy reklamują i które podobno są wybitne. "Za zamkniętymi drzwiami" zakupiłem w promocyjnej ofercie, w formie ebooka. Wcześniej zapoznałem się z opiniami czytelników. Opinie w większości były pozytywne, więc dałem szansę tej historii. 
 Ta, wydawać się może być na pozór banalna. Już tytuł wiele zdradza. Małżeństwo, na pozór szczęśliwe, ale po drugiej stronie drzwi, w domu, do którego nikt nie ma dostępu, dzieje się tragedia. On, ona i jej siostra, o która toczy się wojna. Paris zaskoczyła mnie umiejętnością wyciągnięcia z takiej historii pewnej świeżości, która nie pozwoliła oderwać mi się od książki w ciągu nocy. 
 Świat widziany oczami osoby przetrzymywanej czyli Grace  w zamknięciu, zmuszanej do dziwnych praktyk względem oprawcy, zastraszanie i zmuszanie do grania przed innymi szczęśliwego małżeństwa nie jest normalne. Oprawcą jest Jack - prawnik, który pracuje na co dzień broniąc maltretowane kobiety.
 Autorka podzieliła książkę, pr…