niedziela, 26 czerwca 2016

"Infekcja" - Tess Gerritsen

  Kolejna książka Tess i znowu czuję wielkie emocje, nawet po zakończeniem lekturze. Tym razem pisarka prowadzi nas kilkoma ścieżkami. Jedną z nich jest ekskluzywny dom spokojnej starości dla bogatych pacjentów, którzy żyją tam na wysokim poziomie. Mają zapewnione wszytko, co jest potrzebne do spokojnego życia. Spełniane są ich wszystkie życzenia. 


 Doktor Toby pracuje w szpitalu w Bostonie. Kiedy do szpitala trafia pacjent z objawami Alzheimera nie zapowiada lawiny zdarzeń, które będą niosły za sobą pozwane konsekwencje. Pacjent ucieka z placówki, a to dopiero początek problemów.  Do szpitala trafiają kolejni ludzie, z podobnymi objawami. Doktor Toby szuka przyczyn, ale coraz bardziej czuje, że ktoś rzuca jej kłody pod nogi.

Młoda prostytutka zostaje otumaniona i niewiele pamięta ze spotkania z klientem. A to dopiero początek jej problemów. Wszystko, co wydaje się być zwykłe, okazuje się być szalenie skomplikowane.
Znowu mamy wiele terminów lekarskich, które są odpowiednio dawkowane i umiejętnie tłumaczone w dialogach, co pozwala laikowi jak ja zrozumieć odrobinę terminologii medycznej. 

"Infekcja" to opowieść o poszukiwaniu prawdy w gąszczu zawiłych sytuacji, oraz walce o własne dobre imię. Jak zwykle Gerritsen stanęła na wysokości zadania, pisząc opowieść o firmach, nie do końca działających zgodnie z prawem. Kobieta staje naprzeciw potężnej organizacji, która jest gotowa zabijać, dla własnych interesów. Polecam.
Prześlij komentarz

Michael Lewis - "Wielki szort"

 Książka wpadła w moje ręce przypadkowo. A podobno nie ma przypadków. Ta książka tąpnęła moją wiedzą na temat instytucji zajmujących się...