Eryk Ostrowski - "Tajemnice wichrowych wzgórz. Prawdziwa historia Branwella i Charlotte"

 Eryk Ostrowski jest mi znany z innych, rzetelnych opracowań dotyczących życia rodziny Bronte. Jest wielkim znawcą okresu i rodziny, a co najważniejsze - potrafi w sposób wierny i niezwykle interesujący przekazać wiedzę połączoną z mało znanymi faktami z życia rodziny Brontë. Historia tych osób sama w sobie niesie wiele niespodzianek, połączonych z tajemnicami, przez co czyta się jak zwykle wyśmienicie. 

 W tym obszernym dziele Eryk Ostrowski skupia się na relacjach sióstr z ich bratem, Branwellem. Badania autora i jego teorie rzucają nowe światło na relacje rodzinne, które jak się okazuje, do najłatwiejszych nie należały. Autor podejmuje badania, dokonuje analiz, wyciąga wnioski, które są zaskakujące. Wszystko poparte fragmentami utworów i nie tylko. Hipotezy autora zmieniają spojrzenie na to światowe arcydzieło "Wichrowe wzgórza". 
Ertk Ostrowski dokonuje swoistej i głębokiej analizy, a co za tym idzie czytelnik staje przed nowymi faktami, które zmieniają spojrzenie i wiedzę znane z poprzednich biografii innych autorów. 

 O tej książce można pisać wiele, ale przecież nic nie zastąpi tej lektury,będącej opracowaniem jakże trudnych relacji rodzeństwa. Sam czytałem ją stosunkowo długo, gdyż tego typu lektury nie mogą być czytane pobieżnie. Domagają się pewnej analizy od czytelnika, własnych przemyśleń, tudzież czasami może nawet i notatek. 

"Tajemnice wichrowych wzgórz. Prawdziwa historia Branwella i Charlotte" to o wiele więcej, niż rzetelny dokument. Książka nie tylko dla fanów i miłośników sióstr  Charlotte i ich brata. Jestem pod wrażeniem pracy autora i jego dążeniu do poznania prawdy. Jak zwykle pełen profesjonalizm, czego niestety nie mogę powiedzieć o wydawcy PWN. Tak obszerna książka powinna mieć twardą okładkę. Szczególnie przy takiej cenie. Podsumowując treść jest warta każdej wydanej złotówki. Eryk Ostrowski po raz kolejny udowadnia wielką wiedzę w temacie. Serdecznie polecam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szanowny czytelniku. Jeżeli masz jakieś zapytanie lub też chcesz się ze mną podzielić spostrzeżeniami to proszę o kontakt mailowy, gdyż rzadko odpisuję na komentarze pod postami. Proszę o wyrozumiałość i dziękuję za obecność w moich skromnych progach. Komentarze anonimowe, wulgarne oraz obrażające innych są kategorycznie usuwane.

Joanna Posoch - "Lawendowe pole czyli jak opuścić miasto na dobre"

Kilka miesięcy wstecz poszukiwałem materiałów do kolejnej opowieści. Wiedziałem, że akcję pragnę umieścić w miejscu, w którym wokoło będz...