środa, 31 stycznia 2018

Bram Stoker - "Dracula"

 Czasami w życiu zdarzają się cuda, które sprawiają, że nasze codzienne sprawy blakną i zmieniają priorytet. Do moich "cudów" należy niezwykła książka, opowiadająca o wampirze, na co dzień będącym hrabią na swoich włościach w Transylwanii. 

 Chyba nigdy wcześniej nie czytałem żadnego przekładu "Draculi", ale uważam to za dobrą monetę. Opowieść o wampirze, który podstępem wabi i wykorzystuje swoich gości, oraz udaje się na polowania, jest historią niezwykłą. Tym bardziej, że jest opowiedziana przez osoby trzecie, a każdy rozdział to jakaś część dziennika. 

 Jest w tej książce strach, jest niezwykłe napięcie i wymykające się szufladkowaniu postacie, na pozór będące ludźmi zwykłymi. Autor doskonale przemyślał swój tekst, dostarczając czytelnikowi całej gamy emocji i oryginalnej fabuły. 

 Uwiódł mnie tekst, język, fabuła, postacie. Nie ma tutaj niczego, co w moim mniemaniu byłoby niedoskonałe. A do tego niezwykle piękny przekład na język polski.  Tłumacz podjął ciężką pracę, usiłując przenieść "ducha opowieści" na język współczesny, a zarazem nie odbiegający od czasów, w których "Dracula" była pisana. Mamy tutaj niezwykłe sceny jak chociażby scena na cmentarzu, w której mężczyźni próbują zapobiec tragedii wyssania krwi małego dziecka przez jak prawie wszystkim się wydawało, nieżywą kobietę, jakże bliskiej jednej  z postaci. 

 Postać Draculi jest równie interesująca, co odrażająca.  Udzielił mi się klimat dziewiętnastego wieku i tajemniczego zamku w Transylwanii. Pokazanie trwającej od początku dziejów walki ze złem. Do tego niezwykłe, klimatyczne rysunki i twarda oprawa książki, czynią z niej rarytas. 

 O "Draculi" można pisać wiele. Jest to zupełnie inna postać, od tych, które serwuje się nam w dzisiejszych czasach.

 Ta książka trzyma  w napięciu, podsyca zainteresowanie dziennikami i czyta się ją z niezwykła przyjemnością.  Bardzo gorąco polecam!!!!
Prześlij komentarz

Remigiusz Mróz - "Zaginięcie"

 Z książkami Remigiusza Mroza mam problem. Jedna jest w moich oczach wybitna, a kolejna słaba. Według mnie "Zaginięcie" jest cz...