wtorek, 24 kwietnia 2018

Cezary pazura - "Byłbym zapomniał..."

 Nie jestem pewny, czy bym sięgnął po te książkę, gdyby nie namowa znajomego, który mi pożyczył swój egzemplarz. Był zachwycony. Sam uwielbiam Pazurę za jego grę aktorską, a niewiele wiem o jego życiu prywatnym, może dlatego, że nie czytam "pudelków" i innych portali plotkarskich. 

 Z książką od początku wiązałem wielkie nadzieje, szczególnie po rekomendacji znajomego. Z drugiej jednak strony mam mieszane uczucia względem osób, które piszą swoje autobiografie. Kojarzy mi się to wyłącznie z zaspokajaniem własnej próżności i wyolbrzymianiem i tak już nadętego "ego". . 

 "Byłbym zapomniał" to opowieść o całym życiu Cezarego Pazury, od narodzin, przez okres dorastania do czasów współczesnych. Pazura dużo miejsca poświęca rodzinie i swojej karierze aktorskiej. Momentami wdaje się w zbyt wiele szczegółów, a mnie zastanawiało, czy niektóre opisywane postacie życzą sobie, aby o nich pisał i w taki sposób pisał. Przeczytamy tutaj o znanych aktorach i ich interakcjach z Pazurą.  Zdziwił mnie język, jakim autor operuje. Często jest on wulgarny, rynsztokowy. Nie wiem...być może miało być zabawnie, ale ja zwyczajnie nie toleruję takiego słownictwa. Chwilami gubiłem się w tej opowieści, przygnieciony chaosem poszarpanych historii, które często zupełnie nie pasują do całości. 
 Pazura wysuwa własne filozoficzno- religijne dysputy, które znowu niczego nie wnoszą. Autobiografia jest próbą pokazania drogi, którą przebył i jaka była cena przejścia tej drogi. Na mnie nie zrobiła wielkiego wrażenia. 
Prześlij komentarz

Remigiusz Mróz - "Zaginięcie"

 Z książkami Remigiusza Mroza mam problem. Jedna jest w moich oczach wybitna, a kolejna słaba. Według mnie "Zaginięcie" jest cz...