Jon McGregor - "Zbiornik 13"

Kolejne wyzwanie dla mnie okazało się być podróżą niezwykłą. na pozór książka o prostej konstrukcji, a w rzeczywistości...

 "Zbiornik 13" można porównać do kręgów wody, które z każdym  kolejnym kręgiem są coraz słabsze. Kamieniem wrzuconym do wody jest zaginięcie kilkunastoletniej dziewczynki Rebeccy Shaw, która znika w trakcie ferii świątecznych, kręgami kolejne lata. W poszukiwania angażują się mieszkańcy wsi, a sama wieś nawiedzają tłumy dziennikarzy, rządnych sensacji. Kolejne spekulacje i ślady prowadzą donikąd. Mieszkańcy próbują przejść po jakimś czasie do porządku dziennego i powrócić do stanu sprzed tego "wypadku", ale to nie jest takie proste. Wychodzą kolejne fakty z ich życia, kładąc cień na ich wydawać by się mogło nieskazitelnych życiach. Każdy kolejny rok to wspomnienie rocznicy zaginięcia i inne emocje, które im towarzyszą. 

 Jon McGregor to pisarz oszczędny w słowach, ale przenikający do głębi swoimi przemyśleniami, językiem. Mistrzowska gra słów przekłada się na historię pełną napięcia, doprowadzająca czytelnika do wielkiego finału, którym nie jest zakończenie. McGregor stworzył coś, czego nie spotyka się w prozie. Nowy odcień języka, będący narracją traktującą o małej grupie, reprezentującej każdego z nas. To wizjoner nie obawiający się pisania o ciemnych stronach ludzkiej natury.

 "Zbiornik 13" była powieścią nominowaną do The Man Booker Prize w 2017 roku. Odważna powieść, którą czytelnik delektuje się do końca. W moim prywatnym rankingu jest to dzieło wybitne. Polecam!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szanowny czytelniku. Jeżeli masz jakieś zapytanie lub też chcesz się ze mną podzielić spostrzeżeniami to proszę o kontakt mailowy, gdyż rzadko odpisuję na komentarze pod postami. Proszę o wyrozumiałość i dziękuję za obecność w moich skromnych progach. Komentarze anonimowe, wulgarne oraz obrażające innych są kategorycznie usuwane.

Joanna Posoch - "Lawendowe pole czyli jak opuścić miasto na dobre"

Kilka miesięcy wstecz poszukiwałem materiałów do kolejnej opowieści. Wiedziałem, że akcję pragnę umieścić w miejscu, w którym wokoło będz...