Anita Scharmach - "Sukces rysowany szminką"

 Nie będę ukrywał, że bałem się tej lektury. Okładka i tytuł wskazują na lekturę, która zaczyna się i kończy po zamknięciu książki. Nic bardziej mylnego, a to za sprawą fabuły. Autorka osadziła opowieść w narracji pierwszoosobowej, co według mnie jest doskonałym wyborem. 
Główna postać  - Julia - niejedno przeszła w życiu i wychodzi na to, że to nie koniec jej złej passy, ale czy oby na pewno? Kobieta - wulkan energii - jest na pozór silna i nie boi stawiać się czoła życiu, ale kiedy spada na nią....
 Nie będę zdradzał szczegółów, jednak napiszę, że "Sukces rysowany szminką" jest lekturą, z którą może identyfikować się wiele czytelniczek na różnych płaszczyznach swojego życia. Z początku wydawało mi się, że ta historia jest zbyt odrealniona, ale z kolejnymi stronami przekonywałem się, że myliłem się w swoich teoriach na wyrost. 

 Historia Julii i innych to pełna gama kolorów wraz z ich odcieniami. Pod pozornie prostą historią kryją się ludzkie ograniczenia, obawy i łzy, ale Anita Scharmach potrafi napisać o nich z lekkością i dystansem. 

 Książkę polecam kobietom, ale nie tylko. Płeć brzydka również będzie bawiła się doskonale, czego jestem przykładem. A to wszystko za sprawą lekkiego pióra i ciekawego ujęcia tematów, na pozór smutnych i trudnych. 

 Autorka obnaża prawdy o nas, zwykłych ludziach "zza płotu", którzy mają swoje ograniczenia i przywary. Dostajemy również odpowiedź, czym jest prawdziwy sukces. To liczba zer na koncie bankowym, a może coś zupełnie innego? 

 Zapraszam do opowieści, która jest szaleństwem i nauką o takich jak my, podaną bez moralizatorstwa i nadęctwa. W trakcie lektury miałem wrażenie, że ktoś mi szepce do ucha historię ludzi, których nie znam, ale do których poczułem sympatię.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szanowny czytelniku. Jeżeli masz jakieś zapytanie lub też chcesz się ze mną podzielić spostrzeżeniami to proszę o kontakt mailowy, gdyż rzadko odpisuję na komentarze pod postami. Proszę o wyrozumiałość i dziękuję za obecność w moich skromnych progach. Komentarze anonimowe, wulgarne oraz obrażające innych są kategorycznie usuwane.

Tess Gerritsen - "Dawca"

 Moja niekwestionowana mistrzyni gatunku wraca w "Dawcy". Nie jest to nowość, ale jak każda książka Tess jest warta aby się  z ...