Lucinda Riley - "Sekret Heleny"

 Po raz pierwszy czytam książkę autorki, której podłoże ma miejsce we współczesnym świecie. Tym razem są tutaj postacie, w których istnienie nie jest trudno uwierzyć. Opowieść dotyczy tytułowej Heleny, która wydaje się być zwykłą kobietą. Jest żoną i matką, a do tego pielęgnuje w sobie wspomnienia z przeszłości, która zawiera pewne tajemnice.  A są one związane z wielką miłością - Alexisem.  Powrót do tajemniczego pensjonatu Pandora po dwóch dekadach związany jest z powrotem do miejsca i ludzi, których kiedyś mocno kochała. Jej powrót okazuje się być spacerem po oceanie wspomnień, ale nie tylko.

 "Sekret Heleny" to opowieść napisana w wyjątkowy sposób, ale autorka ma niesamowite pióro do malowania czasu i przestrzeni. Historia, którą tworzy jest pełna uniesień, ducha i miłości. Tajemnice są uwalniane powoli, niczym dym kadzidła wypełniają kolejne strony, przynosząc czytelnikowi zachwyt kunsztem literackim, połączonym z barwnym językiem i opowieścią, którą się smakuje. Tutaj wielką rangę mają miejsca, jakie wybiera na tło do swoich książek. Jest magicznie i sielsko. Każdy czytelnik chciałby spakować walizkę i odwiedzić pensjonat "Pandora" na Cyprze.  To piękna historia, o jakiej trudno będzie zapomnieć. Powiem więcej, czytelnik nie chce o niej zapomnieć. Serdecznie polecam.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szanowny czytelniku. Jeżeli masz jakieś zapytanie lub też chcesz się ze mną podzielić spostrzeżeniami to proszę o kontakt mailowy, gdyż rzadko odpisuję na komentarze pod postami. Proszę o wyrozumiałość i dziękuję za obecność w moich skromnych progach. Komentarze anonimowe, wulgarne oraz obrażające innych są kategorycznie usuwane.

Andrew Neiderman - "Adwokata diabła"

  Książkę przeczytałem jakiś czas temu, ale zwlekałem z napisaniem o niej z prostego powodu. Jest jedną z tych lektur, jakże nielicznych,...