Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2015

Truman Capote - "Śniadanie u Tiffany'ego"

Truman Capote jest moim ulubionym pisarzem, ale do tej pory bardziej znanym z adaptacji noweli "Śniadanie u Tiffany"ego". Od dawna przymierzałem się do zapoznania się z twórczością Capote. Książka zawiera tytułową nowelę, oraz opowiadania " Dom z kwiatów", "Brylantowa gitara", oraz "Bożonarodzeniowe wspomnienie". 
 Po przeczytaniu książki,(zajęło mi to kilka godzin) zastanawiałem się nad wspólnym mianownikiem utworów. Są zróżnicowane, ale zawierają wspólne elementy. Mam wrażenie, jakbym widział Capote przenoszącego siebie na postacie. Zaczynając od "Śniadania...". Kto nie oglądał ekranizacji noweli ze wspaniałą grą Audrey Hepburn. Jedni zobaczą pustą kobietę, wykorzystującą bogatych i naiwnych mężczyzn, prowadzącą hulaszczy tryb życia. Ja zobaczyłem istotę, która pod płaszczykiem wiecznej zabawy ukrywa dużą wrażliwość. Kiedy do kamienicy przybywa nieznajomy, okazujący się być mężem Holly wszytko się zmienia. 
  "Dom z kwiatów&…

Tess Gerritsen - "Ścigana"

Kolejna lektura autorstwa Gerritsen. Zawsze, kiedy sięgam po jej książki, mam wrażenie że gdyby nawet opisała kamień leżący na drodze, byłby to wielki majstersztyk. "Ścigana" jak to bywa w utworach znanej pisarki, zawiera elementy romansu i kryminału. W tym wypadku mamy więcej elementów romansowych, ale mnie to nie przeszkadzało specjalnie. Oczywiście można się spierać nad jakością utworu, ale ja sięgam po utwory pisarki w chwilach, w których chcę odpocząć przy lekturze. 
 Ścigana" zaczyna się od sceny włamania przez notowaną złodziejkę. Czyni to, aby zdobyć dowody świadczące o jej niewinności. Clea ma pecha, kiedy odkrywa, że nie jest jedyną włamywaczką tej nocy w konkretnej posiadłości. Oczywiscie w tej historii nie ma przypadków, a losy włamywaczy się krzyżują.  Podoba mi się dobór postaci. Kobieta i mężczyzna, których nie łączy nic, za wyjątkiem wspólnego pobytu na miejscu włamania. A jednak...Jordan nie potrafi przestać myśleć o nieznajomej. Oczywiście jak pisałem, s…

Diane Chamberlain - "Dar morza"

Autorka jest mi znana z innych książek, które dane mi było przeczytać i którymi się zachwycałem. Lubię historie rodzinne, z odrobiną tajemnicy. W "Darze morza" jest podobnie. No prawie... Jedenastoletnia dziewczynka znajduje nad morzem dziecko. Ratuje dziewczynkę, która zostaje jej młodszą siostrą. Nikt ma pojęcia kim są rodzice niemowlęcia. Po wielu latach młoda kobieta postanawia za wszelką cenę dowiedzieć się czegoś więcej o swojej przeszłości. Próbuje odkryć tajemnicę swojego pochodzenia. Do swojego planu angażuje producenta filmowego  Rory’ego Taylora. Przyjazd mężczyzny spotyka się z dużą niechęcią ze strony rodziny. W tle pojawia się ktoś nowy, nie ukrywający zainteresowania kobietą poszukującą swojej naturalnej matki, i mężczyzną próbującym jej w tym pomóc. 
 Nie do końca jestem zadowolony z tej lektury. Znam poziom Chamberlain i myślę że tym razem troszeczkę zaniżyła formę. Mnie osobiście historia nie porwała jak inne jej autorstwa. Pomysł na opowieść jest ciekawy, …

Tom Rob Smith - "Farma"

Zbliżający się koniec Świąt Bożego Narodzenia przyniósł mi prezent w postaci lektury książki "Farma", reklamowanej jako thriller psychologiczny. Autor do tej pory mi nieznany, wspiął się po tej lekturze na wysokie podium w moim prywatnym rankingu. "Farma" jest opowieścią różniącą się od innych. Opowiada o Danielu, który nigdy nie powiedział rodzicom o swoim homoseksualizmie. Żyje spokojnie w Londynie ze swoim partnerem, do chwili, w której otrzymuje telefon ze Szwecji, w której w jego przekonaniu żyją szczęśliwie rodzice na zakupionej farmie. Niestety, prawda okazuje się inna.  Dowiaduje się od ojca o chorobie psychicznej matki. Wkrótce potem kontaktuje się z nim matka, prosząc o spotkanie. Syn nie wie co się dzieje, nie tak zapamiętał rodziców. W tajemnicy przed ojcem zgadza się na przyjazd matki. Ta snuje długą opowieść, w centrum której znajduje się zaginiona dziewczyna, dawna przyjaciółka. Ktoś kłamie, ktoś mówi prawdę. Tilde - matka Daniela przywozi ze sobą do…

Życzenia i prezenty.

Drodzy Czytelnicy
 Zdaję sobie sprawę z faktu Waszego uczestnictwa w tym miejscu. Każdemu z osobna dziękuję za czas, jaki poświęca na wizyty na moim blogu. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze jest jak należy i dzisiaj za to przepraszam. Często piszę szybko, chaotycznie, nie sprawdzając tekstu.  Ale zapewniam Was że zawsze piszę z serca. 
 Chciałem Was obdarować. To moja debiutancka powieść "Trzy". Ukazała się kilka lat temu w wydawnictwie RW2010.Jeżeli ktoś ma ochotę przeczytać opowieść o trzech kobietach, niech napisze na mój adres dostępny w  zakładkach. Tekst jest dostępny w formacie pdf.
A teraz najprzyjemniejsza część wpisu.

Michele Giuttari - "Loża niewiniątek"

Książka jest moim pierwszym spotkaniem z autorem, byłym szefem policji we Florencji. Autor w swojej karierze zawodowej prowadził ważne śledztwa, w tym przeciwko kalabryjskiej mafii i chińskim grupom przestępczym. Michele Giuttari ma dużą wiedzę w tematyce mafijnej, co jest w utworze zauważalne.
 Na uwagę zasługuje okładka. Ciemne tło, wieczór, coś na kształt tajemniczej wierzy i czarne ptaki krążące wokoło niej. Patrząc na to zdjęcie wyczuwa się tajemnicę. Wydawnictwo "Zysk i S-ka" dba o czytelnika. Przednia okładka jest wypukła pod dotykiem palców. 
 "Loża niewiniątek" rozpoczyna się od znalezienia zwłok nieletniej dziewczyny. Wszystko wskazuje na to, że denatka była narkomanką. Dokładniejsze badania wskazują na gwałt i dostarczają kolejne wskazówki co do śmierci dziewczyny.  Komisarz Ferrara ma doskonały instynkt. Sam zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, które na siebie ściąga. Tak naprawdę odnalezienie zwłok jest wierzchołkiem góry przestępstw, w którą są uwi…

James Martin SJ - "Jezus"

Jak to się stało, iż książka religijna, nie będąca powieścią weszła na listę bestsellerów New York Timesa? Tytuł zawiera słowo, które według wiary chrześcijańskiej jest imieniem Syna Bożego. Sama książka jest opisem podróży do Ziemi Świętej odbytej przez członka Towarzystwa Jezusowego. Ojciec James funduje czytelnikowi wielką przygodę, zabierając w tereny niebezpieczne i egzotyczne dla Europejczyków. 
 Podoba mi się narracja. Autor opowiada o swojej podróży, ale przemyca przy tym opowieści z Pisma Świętego, co jest czymś w rodzaju katechezy. W opowieści widoczne jest zaangażowanie, towarzyszące ojcu Jamesowi o tym w co wierzy. Tym zaraża czytelnika. Nie ma tutaj natręctwa, czy też teologicznych trudnych słów. "Jezus" jest świadectwem, jakże dojrzałym. Gdzie tkwi tajemnica sukcesu książki? Według mnie ludzie w XXI wieku są głodni prawdy, coraz częściej patrzą  w stronę Boga, zazdroszcząc wierzącym. 
 James Martin używa plastycznego języka, koncentrując się na detalach świątyń i…

Tess Gerritsen - "Telefon o północy"

Moja ulubiona pisarka po raz kolejny porwała mnie swoją historią. Zaczyna się na pozór niewinnie. Telefon w środku nocy. Kobieta podejmuje rozmowę, widząc znajomy numer na wyświetlaczu swojego telefonu. Jest pewna, czyj głos zaraz usłyszy. Po drugiej stronie jednak słyszy obce dźwięki, informujące ją o śmierci męża. Nick O'Hara nie wierzy w wiadomość, którą przekazuje kobiecie. Robi to z urzędu. Spotyka się z Sarah, co rozpoczyna lawinę wypadków. W tej historii Sarah i Nick wiedzą jedno - nie mogą nikomu ufać. W ich poszukiwania zaangażowane zostają międzynarodowe jednostki, a także politycy i agenci. Każdy chce ja dopaść, wielu pragnie ich śmierci, a sama Sarah nie ma pojęcia co się wydarzyło. Kiedy wychodzi prawda o zmarłym mężu, rozumie że nie może się cofnąć.
 Pisarka po raz kolejny udowodniła wielki talent. "Telefon o północy" czytałem z wypiekami na twarzy, obgryzając paznokcie. Geriitsen przyzwyczaiła mnie do zabierania w nietypowe miejsca. Nie sposób jest nudzić…

Steven Pinker - "Piękny styl"

Nazwisko Pinker do niedawna nie było mi znane, ale nie mogłem nie przeczytać gdy dowiedziałem się że książkę napisał jeden z najbardziej wpływowych intelektualistów świata. Sam temat odnoszący się do pisania jest niezwykle ciekawy i bez wątpienia potrzebny bez względu na stopień zaawansowania w pisaniu. Każdego dnia czołowi ludzie z różnych środowisk mówią niechlujnie i niepoprawnie. Sam nie jestem orłem w tej materii, ciągle uczę się poprawności i z pewnością mam wiele do nadrobienia. Niestety, język ubożeje i jest to zjawisko znane na całym świecie. 
 Po części obawiałem się braku części czegoś nowego, podejrzewałem podanie odgrzewanego kotleta. Tymczasem dostałem książkę, która jest na pół opracowaniem naukowym, na pół poradnikiem. Pinker pokazuje pułapki czyhające na osoby posługujące się językiem głównie pisanym. Widzimy również tekst z poziomu potencjalnego czytelnika, który widzi go inaczej niż osoba pisząca.
 Pinker doskonale analizuje język na konkretnych przykładach wybranych …

Mathew Kneale - "Drobne występki obfitości"

Wielką sztuką jest napisanie dobrych opowiadań, zróżnicowanych, przyciągających uwagę czytelnika. Zawarcie fabuły w kapsułce kilku, kilkunastu stron przy jednoczesnym doborze słów i przekazaniu obfitej treści jest wielkim wezwaniem. 
 Kneale stworzył niesamowity zbiór krótkich treści. Porusza w nich słabości człowieka, zwykłego, czasami wyglądającego jak czytelnik lub jego sąsiad. Począwszy od pierwszego w którym człowiek znajduje torbę w której są narkotyki, aż po ostatnie, jakże na czasie. Widzimy terrorystę obwieszonego ładunkami wybuchowymi,  wyruszającego w ostatnią misję. Pisarz pokazuje ludzkie elementy z zachowania - nieufność, chciwość, wahanie. Kiedy człowiek łamie swoje zasady moralne? Czym jest głód prawdy, dobra? Człowiek współczesny w nieznanej odsłonie.
 Kneale pokazał człowieka w prawdzie. Nie bawi się w usprawiedliwianie czynów, nie staje w obronie oskarżyciela czy obrońcy. Zostawia to czytelnikowi. Genialny obserwator ludzkiej psychiki, bezbłędnie interpretuje ludzki…

Lauren K. Hamilton - "Narcyz spętany"

Niezbyt często sięgam po fantastykę. Tym razem nieświadomie poszedłem dalej. Okazało się że książka jest powiązana z poprzednimi tomami. Ponad dziewięćset stron tekstu, który zawiera wiele wątków, akcja się toczy szybko, ale jak dla mnie jest zbyt wiele erotyzmu, zupełnie niepotrzebnie. Na przedniej okładce widzimy napis "Ponad 6 milionów sprzedanych egzemplarzy". Czy to tylko tani chwyt marketingowy? Myślę że coś więcej. Ta książka ma wielki potencjał i z pewnością znajdzie amatorów. Niestety, bez znajomości poprzednich części nie zawsze potrafiłem zrozumieć pewnych wątków. Faktem jest jednak że ksiązkę czyta się szybko, nie ma tutaj czasu na nudy, ale mnie czegoś brakowało. Realizmu.

 Historia opowiada o zabójczyni wampirów. Oczywiście pojawiają się różnego rodzaju przeszkody, jak to bywa z wilkołakami i wampirami. Jest również wątek miłosny, co przy docelowym odbiorcy (nastolatkowie) jest trafione w sedno. Na plus zasługuje język i lekkość pióra. Pisarka rozpisała każdą s…