czwartek, 12 kwietnia 2018

Elizabeth Strout - " Bracia Burgess"


Przez całe życie idzie za nami doświadczenie, jakie zbieramy od najmłodszych lat. Czasami schowane w głębokiej podświadomości, wypływa nagle, bez ostrzeżenia.

 Poznajemy Jima i Boba - mieszkańców Nowego Jorku, którzy tam próbują zapomnieć o tragedii, która ich spotkała w dzieciństwie - niespodziewanej śmierci ich ojca. 
Bracia różnią się od siebie, ich kontakty są sporadyczne. Jim uważa Boba za kogoś mniej wartościowego. Obaj jednak muszą wrócić do rodzinnego domu, w których ich bratanek Zach wrzucił głowę świni do meczetu. Powrót i próba pomocy wydobywają z nich ukrywane tajemnice, a ich życia ulegną wielkim przeobrażeniom.

 Elizabeth Strout napisała historię o ludziach, którzy nie mają szans na normalne życie. Ich naznaczenie z dzieciństwa i ciągle udowadnianie sobie i innym własnych wartości, pozbawiło ich tego, czego tak mocno potrzebują - siebie wzajemnie. Widzimy destrukcję jednego z braci i straszną tajemnicę, która wychodzi na jaw. 

 Niesamowita opowieść, będąca wielkim pytaniem o problem uchodźców. Atakujemy to, czego nie znamy i podświadomie się obawiamy. Kierują nami uprzedzenia i kierujemy się tym, co słyszmy i widzimy w mediach, a co nie zawsze jest zgodne z rzeczywistością. 

Lektura  "Braci Burgess" wstrząsnęła mną, ale również nasunęła wiele refleksji. Ta książka stała mi się również bliska i ważna z powodów osobistych. 

 "Bracia Burgess" to nie tylko doskonale napisana powieść, ale przede wszystkim przypomnienie o zależnościach, od których nie ma ucieczki. Serdecznie polecam. 

Prześlij komentarz

Remigiusz Mróz - "Zaginięcie"

 Z książkami Remigiusza Mroza mam problem. Jedna jest w moich oczach wybitna, a kolejna słaba. Według mnie "Zaginięcie" jest cz...