Simon Parke - "Minuta uważności. 60-sekundowe ćwiczenia mindfulness dla świadomego życia"

Zastanawiam się, skąd ta książka na mojej półce. Prezent, a może własny zakup? Tak czy inaczej przeczytałem i uprzedzam. Takiej sieczki nie czytałem od dawna. Kilka, kilkunastuzdaniowe rozdziały, które są zlepkiem myśli, które zwyczajnie nie mają żadnego głębokiego sensu. Mącenie, pseudointelektualne wywody, połączone z elementami chrześcijaństwa i buddyzmu, które mają nadać całości aurę duchowości. Populizm, wielki chaos i zupełny brak sensu. 

 Mam wrażenie, że autor chciał stworzyć coś podobnego do "Modlitwy żaby" Anthoniego de Mello. De Mello potrafi pisać i chwycić za serce, w jego tekstach unosi się duchowość, a tutaj mamy nieudolną próbę "inspirujących historii i ćwiczeń", mających pozwolić się zatrzymać i uzyskać świadomość siebie i świat.

 Rozbawiła mnie notka o autorze - przez 20 lat był kapłanem w Kościele Anglii, (anglikańskim?), a przez trzy kolejne układał towary na półkach, rozważając sens życia.  Obecnie prowadzi rekolekcje, spotyka się z tysiącami osób poszukującymi nowej drogi życia i podąża za piękną grą życia. 

 Czy muszę coś dodawać? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szanowny czytelniku. Jeżeli masz jakieś zapytanie lub też chcesz się ze mną podzielić spostrzeżeniami to proszę o kontakt mailowy, gdyż rzadko odpisuję na komentarze pod postami. Proszę o wyrozumiałość i dziękuję za obecność w moich skromnych progach. Komentarze anonimowe, wulgarne oraz obrażające innych są kategorycznie usuwane.

Tess Gerritsen - "Dawca"

 Moja niekwestionowana mistrzyni gatunku wraca w "Dawcy". Nie jest to nowość, ale jak każda książka Tess jest warta aby się  z ...