sobota, 30 marca 2013

Życzenia





Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny
i wśród przyjaciół
oraz wesołego "Alleluja":)

środa, 27 marca 2013

"W mogile ciemnej" - Peter Robinson

  Czytanie tej książki zakończyłem kilka dni temu, ale potrzebowałem czasu, aby poskładać myśli i spróbować ubrać je w słowa. Książka napisana przez kultowego pisarza brytyjskiego nie może pozostać obojętna dla czytelnika. Peter Robinson ma na swoim koncie 24 powieści i wiele prestiżowych nagród przyznawanych literatom. Na podstawie serii z inspektorem Banksem został nakręcony serial DDC Banks. 

 
  Fabuła rozpoczyna się dosyć niepokojąco, chociaż nie od morderstwa. Nadinspektor Banks zostaje wezwany do komisarza okręgu, gdzie dowiaduje się że jego nastoletnia córka zniknęła. Przypadkowo w sieci zostają odnalezione zdjęcia nagiej Emily. Komisarz nade wszystko stawia swoją karierę i nakazuje odnalezienie córki i sprowadzenie jej do domu. Niestety, jak to w życiu bywa niczego nie można do końca w pełni przewidzieć. Dziewczyna zostaje zamordowana w tajemniczych okolicznościach. Akcja zaczyna nabierać tempa. Do gry wchodzą kolejne postacie, a cała sprawa się komplikuje.

 Trudno jest powiedzieć o tej książce w jednym zdaniu. Klimatyczna okładka doskonale wprowadziła mnie w nastrój. Dużym plusem jest to, że autor nie zaczyna od morderstwa. Mamy czas, aby poznać dziewczynę, tok jej myślenia i jej wybory. Autor wprowadza nowe ślady, nowe postacie, krążymy po podejrzanych dzielnicach szukając rozwiązania zagadki dotyczącej mordercy. Podoba mi się, że autor ciekawie żongluje wspomnieniami inspektora Banksa. To dodaje pikanterii całej opowieści. Doskonałe opisy miejsc i postaci, które są wyraziste i niepospolite.  Zaryzykuję stwierdzenie, że nie jest to typowy kryminał. Tutaj chyba tkwi tajemnica autora, którego książki okupują listy bestselerów na świecie. Nie mamy tutaj schematyczności znanej u innych pisarzy. Mam wrażenie, że autor celowo pozwala nam odgadnąć kto jest winny. Jak da mnie nie miało to większego znaczenia. Skupiłem się na tej opowieści i pozwoliłem sobie na pełne zanurzenie znajdując na kolejnych stronach to, czego oczekuję od dobrze napisanej książki. Moje pierwsze spotkanie z Robinsonem to dokładnie przemyślana fabuła i coś, co mi pozostało po odłożeniu książki na półkę. Coś w rodzaju żalu, że to koniec historii. Poczułem pewien niedosyt i chcę więcej.

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości 




Zapowiedź





Gwiazdozbiór Psa Petera Hellera już w kwietniu w Polsce

„Dla tych, którzy myślą, że Droga Cormaca McCarthy’ego to ostatnie słowo w postapokaliptycznej beletrystyce”, „twarda męska narracja w stylu McCarthy’ego, Hemingwaya i Londona, z drugiej strony liryzm przywodzący na myśl poezję Dickey’ego”, „nastrojowy postapokaliptyczny list miłosny” – to ledwie kilka zdań wybranych z wielu entuzjastycznych recenzji, jakie pojawiły się po amerykańskiej premierze niezwykłej książki Petera Hellera w sierpniu 2012. Tymczasem „Gwiazdozbiór Psa” dotarł do Europy i już 17 kwietnia pojawi się w polskich księgarniach.
Akcja powieści Hellera rozgrywa się w świecie, w którym epidemia grypa wytrzebiła 99,9% ludzkiej populacji. Ci, którzy przeżyli, wiodą życie na gruzach zdewastowanej do cna cywilizacji i łonie przyrody, dotkniętej skutkami postępującego globalnego ocieplenia. Jednym z ocalałych jest Hig, zapalony wędkarz, myśliwy i pilot, wraz z psem Jasperem mieszkający na opuszczonym lotnisku. Jego sąsiadem jest Bangley, ekscentryczny mizantrop i miłośnik broni; razem strzegą swojego przyczółka i starają się przetrwać, odpierając sporadyczne ataki innych niedobitków z zewnątrz, kuszonych utrzymywaną przez Higa i Bangleya lotniskową infrastrukturą oraz osiemdziesięciokilkuletnią cessną, którą Hig od czasu do czasu wypuszcza się na rekonesans. Podczas jednego z takich lotów w pokładowym radiu Higa pojawia się zaszumiony, niknący sygnał z odległego lotniska; Hig chce sprawdzić, czy przeżyli na nim ludzie i czy nie czeka tam na niego inne, lepsze życie. Niestety, lotnisko leży daleko poza ostatnim punktem odwrotu… Ryzykując dosłownie wszystkim, Hig wyprawia się w nieznane. To, z czym się zmierzy i co go spotka, będzie lepsze, a zarazem gorsze od tego, czego mógł się spodziewać.
Gwiazdozbiór Psa to książka niezwykła. Brutalność postapokaliptycznego świata zderza się w niej z pięknem przyrody, surowość twardej męskiej narracji żywo kontrastuje z liryzmem chwil, kiedy czytelnika ogarnia głębokie wzruszenie, a pełne suspensu fragmenty przeplatają się z przejmującymi refleksjami Higa, wspominającego swoje szczęśliwe życie sprzed apokalipsy.
Powieść Hellera szokuje i wciąga czytelnika nowatorską formą narracji: potok nieuporządkowanych myśli głównego bohatera skutkuje awangardowym podejściem do interpunkcji, składni i stylu. Dzięki takim właśnie artystycznym zabiegom, oryginalnym pomysłom i całkowicie nieszablonowemu podejściu do postapokaliptycznych klimatów, Heller oddaje w ręce czytelnika literacką perełkę, na długo zapadającą w pamięć. Nie dziwi zatem aż 555 recenzji tej książki (w tym 300 pięciogwiazdkowych) w księgarni amazon.com, które dały Gwiazdozbiorowi Psa 4,5 gwiazdki na pięć możliwych.

niedziela, 24 marca 2013

"Prowincja pełna smaków" - Katarzyna Enerlich

 Osobiście książki Katarzyny Enerlich nie czytam, ja je smakuję. Rzadko mi się to zdarza u polskich autorów, których sobie cenię. Kasia ma jednak wyjątkowy klucz do mojego serca i rzesze wiernych czytelników wiedzą, co mam na myśli. Zawsze mam wrażenie, że Autorka pisze wprost do mnie, pozwalając mi na zasmakowanie się w słowach i miejscach, na pokochanie ludzi, albo na ich nienawidzenie.Zawsze perfekcyjnie przygotowuje się do kolejnych książek, prowadząc wcześniej rozmowy z ludźmi i odwiedzając miejsca, o których będzie pisała.

 Pisarka znowu po raz kolejny miejsce swojej opowieści umiejscawia na prowincji. Nasza bohaterka Ludmiła jest otoczona mężczyznami z przeszłości i teraźniejszości, którzy tworzą jej codzienny świat, oraz wychowuje córeczkę Zosię. Autorka pozwala nam smakować potrawy, poczuć zapachy, usłyszeć szum lasów. A wszystko ubrane w dialogi, które zamykają się jak to zwykle bywa w barwnej opowieści, która nas wciąga i znowu tęsknimy za sielanką życia na wsi.Ale jest w tej powieści coś więcej - nadzieja i wytchnienie, ciepło i życie za którym podświadomie tęsknimy. Niewielu autorów potrafi tak pisać o walorach polskiej wsi. Katarzyna Enerlich pokazuje nam, że szczęście jest w nas, że musimy nauczyć się czerpać radość  z tego co nam daje los. Pisarka nosi w sobą mądrość, którą dzieli się z czytelnikami.

 Szukający wytchnienia od szarej codzienności znajdą ją w książkach Katarzyny Enerlich, której pisanie jest balsamem na poranione i zmęczone dusze. W "Prowincji pełnej smaków" dodatkowo znajdziemy stare czarno - białe fotografie. Nie wiem na czym polega genialność tej pisarki, ale mam marzenie, aby  ubierać słowa tak jak ona, nadając im głęboki sens. Z kart jej powieści płynie zawsze nadzieja i w zwykłych słowach są ukryte prawdy.

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa


czwartek, 21 marca 2013

"Dowód" - Eben Alexander

  Wczoraj przypadkowo natknąłem się na te  pozycję przeglądając nowości w jednej z czołowych księgarni. Bez wahania wybrałem się do księgarni, aby ją zakupić. Przekonał mnie podtytuł "Prawdziwa historia neurochirurga, który przekroczył granicę śmierci i odkrył niebo". Na tylnej okładce dwa zdania Raymonda Moodyego, autora "Życia po życiu" przekonały mnie o słuszności decyzji. Książkę przeczytałem w kilka godzin, zaniedbując cześć codziennych obowiązków, ale było warto. Eben Alexander jest światowej sławy lekarzem, który do spraw wiary podchodził obojętnie. Dopiero choroba i śpiączka wszystko zmieniła. Jego mózg przez tydzień nie funkcjonował ,a ciało nie wydawało żadnych sygnałów gotowości powrotu do życia. Mówiąc prosto maszyny podtrzymywały jego funkcje życiowe, a on sam udał się w długą podroż. Stała się rzecz dziwna. ten tydzień obalił teorie, iż w czasie zgonu człowiek ma wizje. Tak się dzieje, kiedy mózg funkcjonuje. Jego mózg można powiedzieć był martwy. A jednak wydarzyło się coś, co pozwoliło mu głęboko uwierzyć w "drugą stronę". podoba mi się forma przekazu. Nie jest agresywna. Lekarz spotyka po drugiej stronie nieznajomą dziewczynę, która go prowadzi,  a gdy wraca do świata żywych jest przekonany że jej nigdy nie spotkał. A los chciał inaczej. Tylko czy oby na pewno los? Odkrywa kim jest dziewczyna z nieba. 

 To piękna, a co najważniejsze poruszająca historia która z pewnością nie pozostawi obojętnymi największych sceptyków. To świadectwo człowieka, który napisał jak jest w niebie, bez zbędnych udziwnień. Książka niesie nadzieję i spokój. Wzruszająca i pełna dowodów naukowych, burzących dotychczasowe twarde fundamenty nauki o śmierci. Polecam.


Wydawnictwo: Znak , Marzec 2013
ISBN: 978-83-240-2373-8
Liczba stron: 256
Wymiary: 145 x 205 mm

wtorek, 19 marca 2013

"Co dalej szary człowieku" - Hans Fallada

  Rudolf Ditzen, który używał pseudonimu Hans Fallada jest uważany za jednego z najwybitniejszych pisarzy ubiegłego wieku. napisał 27 powieści, nadal powstają kolejne adaptacje filmowe i teatralne na podstawie jego dzieł. Jego książki zostały do tej pory przetłumaczone na 17 języków na całym świecie.  "Co dalej szary człowieku?" jest zaliczana do kultowych powieści autora. 

 Poznajemy Johanessa Pinneberga i jego dziewczynę, wkrótce żonę Jaginkę. Zostają parą, kiedy młodzieniec dowiaduje się o ciąży kochanki. Akcja dzieje się w latach 1930-1932, w okresie głębokiego kryzysu gospodarczego. Autor doskonale przedstawia sytuacje młodych ludzi, ukazując ich walkę  z ubóstwem, wieczna tułaczkę i lęk przed następnym dniem. Trudno jest jednoznacznie określić,w  czym tkwi genialność tej książki. Do mnie trafia jej prosty język, bez żadnych niepotrzebnych ozdobników. Autor pokazuje Niemcy takimi, jakimi były, bez udziwnień i koloryzowania. Postacie, jakie nam przedstawia są ciekawie umiejscowione. Pisarz łamie stereotypy bogatego kraju, pokazując przepaść między klasami społecznymi. Niestety, poznajemy również gorzką prawdę o najbliższych, którzy nie zawsze pamiętają o odpowiednich relacjach z tymi, którym są winni miłość. Codzienna walka o przetrwanie do kolejnej pensji, analizowanie każdej wydanej marki i nadzieja że coś się zmieni, która coraz bardziej się oddala. Książka przekazuje nam uniwersalne i ponadczasowe wartości, które się doskonale wpisują w dzisiejsze czasy dużego bezrobocia w naszym państwie. Zmieniają się czasy, ale nie zmieniają się charaktery ludzi. W prawdziwym świecie nic nie jest za darmo, oprócz miłości, która staje się towarem deficytowym. Fallada napisał powieść o każdym z nas, o naszych ciemnych stronach i strachu, do którego nie potrafimy się przyznać. Autor napisał swoją książkę bez oskarżeń o takowy los. Mnie jako czytelnikowi udzielał się spokój jakim obdarzył postać Johanessa. Genialna powieść o prostych ludziach, o walce i świecie, w którym nawet z postępem technologii niewiele się zmienia.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu


poniedziałek, 18 marca 2013

Spotkanie blogerów ksiązkowych - informacja

Otrzymałem dzisiaj maila, którego całą treść zamieszczam poniżej. Może ktos skorzysta z zawartych w nim informacji:

Drogie Blogerki i Blogerzy Książkowi,
 
Od ponad dwóch lat śledzę, co się dzieje na blogach książkowych. Większość z Was śledzi też pewnie stronę www.czytanieszkodzi.pl .
 
Z różnych sygnałów (m.in. spotkań blogowiczów w różnych miastach) wnoszę ostatnio, że istnieje wśród Szanownych Blogerek i Blogerów Książkowych spora chęć do kontaktowania się w realu a nie tylko w blogosferze. Więc może spróbujmy?
Proponuję Ogólnopolskie spotkanie Książkowych Blogerek i Blogerów,  które może stanie się początkiem spotkań regularnych – jeśli nam się spodoba to pierwsze.
 
Proponuję się spotkać 13 kwietnia, w sobotę, ok. godz. 12. Bardzo chętnie nas będzie gościć księgarnio-kawiarnia TARABUK na ulicy Browarnej 6 w Warszawie www.tarabuk.pl, która jest  - z oczywistych powodów - zainteresowana poznaniem Waszej opinii na temat ebooki vs. książki realne...Spotkanie trwałoby do max. 17, z przedstawianiam siebie i swoich blogów, dyskusjami w grupie i podgrupach na różne interesujące nas tematy, zdecydowaniu o kolejnych spotkaniach, jedzeniu i piciu, przeglądaniu książek na półkach (i ew. kupowaniu, będziemy mieli zniżkę) i tak dalej.
 
Po wstępnych zgłoszeniach spróbujemy ustalić dokładny program spotkania, żebyście mieli poczucie, że spędziliście czas ciekawie i pożytecznie i mieliście szansę się dać poznać.
 
Mam trzy prośby:
oczywiście po pierwsze bardzo proszę o kontakt osoby, które chciałby wziąć udzial w tym spotkaniu.
Po drugie, jeśli macie pomysły, czego byście się spodziewali/chcieli/marzyli, żeby się odbyło na takim spotkaniu, to napiszcie.
Po trzecie, prawdopodobnie potrzebować będziemy noclegów dla Blogerek i Blogerów spoza Warszawy. Jeśli ktoś z Warszawy lub bliskich okolic mógłby zaoferować nocleg Blogerce lub Blogerowi to też bardzo proszę o zgłoszenie  (nocleg można zaoferować nawet jeśli nie chcecie czy nie możecie przyjść na spotkanie).
 
Ten mail wysyłam do ok. 360 osób, których książkowe blogi są w bazie czytanieszkodzi.pl Jeśli w bazie nie ma jakiegoś bloga, który znacie to przyślijcie informację, żebym też mógł jej/jego właściciela zawiadomić.
 
Pozdrawiam serdecznie

czwartek, 14 marca 2013

"Wszędzie śnieg" - Gregg olsen

 Trudno jest mi jednoznacznie zaklasyfikować gatunek powieści Gregga Olsena. Mamy tutaj elementy kryminalne, thrillera, powieści obyczajowej oraz spora dawkę psychologii. Historia rozpoczyna się gdy główna postać Hannah otrzymuje tajemnicczą przesyłkę,w  której...o tym przeczytacie już w książce. Ja zostałem bardzo miło zaskoczony faktem, że otrzymałem literaturę która mną zawładnęła i mnie poniosła w inny świat . Autor uczynił to co uwielbiam w literaturze. Jest tajemnica, która do ostatniej strony trzyma czytelnika w napięciu. Kto podpalił dom? Czy człowiek, w którego niewinność wierzy  matka, czy też jest to ktoś zupełnie spoza kręgu podejrzeń? Na takie historie czekam i takie historie czytam z prawdziwą przyjemnością. Szczerze spodziewałem się mdłego kryminału, a dostałem coś zupełnie hipnotyzującego, co sprawiło, że zarywałem noce. Autor posiada duży talent, doskonale konstruuje kolejne sceny, budując napięcie i ciekawość. A sam finał zasługuje na najwyższe noty. Kolejne pojawiające się postacie i przeplatające się wątki przenoszą nas w brutalny świat ciemnej strony człowieka, która autor doskonale obnaża. Mistrzowska konstrukcja treści. Dla mnie to książka z najwyżej półki, a autora wpisuję na listę ulubionych pisarzy. Z prawdziwą przyjemnością sięgnę po inne utwory tego w moim mniemaniu znakomitego pisarza. Prawdziwy majstersztyk. jedna z lepszych książek, które czytałem w 2013 roku.

Za ebooka dziękuje Wydawnictwu


sobota, 9 marca 2013

"Dziennik Helgi" - Helga Weissova

  O wielu książkach pisze, że zostawiają we mnie pewien ślad, gdyż jest to prawdą. A dziennik pozostawił coś więcej. Książka poruszyła we mnie delikatną strunę,w  która autorka z całą siłą uderzyła. Tę historię napisało dziecko. Dla mnie to świadectwo, które do mnie wyjątkowo przemówiło i sprawiło, że nie raz zakręciła się łza. Widzimy okropieństwa wojny oczami żydowskiej dziewczynki. Cieszę się, że te zapiski zobaczyły po latach światło dzienne. Rodzaj takiej literatury jest prawdziwym przekazem i hołdem dla tych, którzy niewinnie zginęli w bezsensowności wojny.  Helga Veissova jest uznaną malarką. Sama książka jest podzielona na trzy części. Pierwsza to dziennik który do mnie trafił i ujął mnie za serce. Druga cześć, to rozmowa z Panią Helgą, równie interesująca. Cześć trzecia to słownik zawierający tłumaczenie niemieckich słów występujących w tekście. Całości dopełniają fantastyczne rysunki z dzieciństwa, oraz stare czarno białe fotografie. Dostajemy kawał dobrze napisanej historii, chociaż jakże tragicznej.  Pisząc o tej pozycji cały czas buzują we mnie emocje. Jeszcze teraz jest mi niezmiernie trudno pisać o tym co czytałem.  Każde słowo nie będzie adekwatne do słów autorki. Jestem jej szczerze i ogromnie wdzięczny za tę książkę. Długo będę teraz dochodził do siebie.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu


czwartek, 7 marca 2013

Życzenia

Drogie Panie

  Dzisiaj Was dzień, dlatego przyjmijcie moje serdeczne życzenia. Zacznę od zdrowia, gdyż ono jest bardzo ważne. Życzę Wam wspaniałych książek, kolejnych cudownych recenzji które piszecie i spełnienia marzeń i książek, które odmienią Wasze życie i dzięki nim stanie się bardziej kolorowe.

Piter Murphy


środa, 6 marca 2013

"Katharine Hepburn" - Charlotte Chandler

 Autorka "Katharine Hepburn" zabiera nas w podróż w czasie z uznaną, amerykańską aktorką.Byłem ciekaw historii życia tej aktorki. Książka składa się ze wspomnień gwiazdy zebranych na podstawie nagrań i wywiadów, od połowy last siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Dla mnie dużym zaskoczeniem był fakt, że gwiazda z otwarciem pisze o swoich licznych romansach. Dla Catharine nie było tematów tabu. Czytamy o jej rodzinie, o tym co miało wpływ na jej życie, a także dla mnie perełką są opisy filmów w których zagrała z krótkimi ich streszczeniami. Żyła szybko i czasami na krawędzi. Czytając książkę, miałem wrażenie że była wyjątkowo silną i odważną kobietą, która nie dbała o opinię innych. Granie w filmach było jej życiem i dlatego nigdy nie zapomnieli o niej ci, którzy doceniali i doceniają jej talent. Ja sam zdałem sobie sprawę, jak niewiele wiedziałem o aktorce, którą bardzo cenię. Niestety, nadeszły również trudne dni dla Catherine. Wtedy komunikowała się ze światem za pomocą telefonu. Autorka książki zebrała w całość wywiady z ludźmi, którzy znały aktorkę, oraz z samą gwiazdą. Książka bardzo pozytywnie mnie nastroiła, a ja sam chętnie sięgnę po filmy z jej udziałem. Kocham stare kino. Ma swoistą magię, której brak współczesnym produkcjom filmowym. Piękna książka, przywołująca wspomnienia szczególnie wśród tych, którzy pamiętają aktorkę w jej rolach. Serdecznie polecam.

 Za ebooka dziękuję Wydawnictwu


poniedziałek, 4 marca 2013

"Zapiski z Homs" - Jonathan Littell

  Littell jest autorem, którego książki czytam bez pośpiechu. Delektuję się każdym zdaniem, obawiając się, że coś mi umknie z tekstu. Tym razem dostałem propozycje napisania o "Zapiskach z Homs". Autor ryzykując życie wyjechał nielegalnie do Syrii, gdzie narażając życie robił notatki ze swoich obserwacji w czasie trwającej wojny domowej. Owocem jest ta niezwykła książka. Notatki są prowadzone między 16 stycznia a 2 lutego 2012 roku. Ten krótki okres wystarczył, abyśmy zobaczyli to, co jest ukrywane przed światem. Tajemnica tego reportażu tkwi w prostocie. Otrzymujemy proste zdania, które za zadanie mają oddać to co zobaczył pisarz. A dzieje się wiele, zbyt wiele. Wszystkie dane postaci są zmienione, a sama historia jest jak najbardziej prawdziwa. To jest najbardziej przerażające. Tutaj nie ma miejsca na wymyślanie fikcji. W zamian  otrzymujemy "obrazy" w których pisarz brał udział, albo o których słyszał i których prawdziwości jest pewien. Opowieść na swój sposób przeraża, a raczej dzieje się tak za sprawą ogromu ludzkiego cierpienia i strachu, którym wieje  z kolejnych stron. W tej książce Littell doskonale sprawdza się w roli reportera, oszczędzając czytelnikowi zbędnych słów. Wybudza z letargu, przypominając że na świecie dzieją się naprawdę wielkie tragedie, a nasze problemy są mikroskopijne przy tamtych wydarzeniach. Doskonałe opisy miejsc i postaci wprowadzają czytelnika do środka wydarzeń i targają emocjami do granic wytrzymałości. Mnie osobiście zastanawia fakt pojawienia się pisarza w tamtym miejscu. To wymaga wielkiej odwagi i determinacji. Z pewnością wiedział, że ryzykuje własne życie. Ale zrobił to, wynikiem czego otrzymujemy doskonałą książkę pełną opisów ludzkich historii, często również ich końca. Autor opisuje z chirurgiczną precyzją każdy dzień. Jonathan Littell napisał książkę, która nie tylko wbija w fotel, ale też zmienia nas od środka. Dla mnie to katharsis. Dzięki pisarzowi wiele zrozumiałem i dowiedziałem się o sprawach, o których media milczą. Książka dla każdego, kto nie boi się wyzwań i czasami lubi sięgnąć po coś, co nie ma szczęśliwego zakończenia. O "Zapiskach..." mogę wiele napisać wiele, ale lepiej oddam głos autorowi. Co bym nie napisał, nie będzie wystarczająco dobre, aby oddać wartość tych niespełna trzystu stron książki. W moich oczach to niezwykle pouczająca i potrzebna książka. Polecam każdemu dorosłemu czytelnikowi. Doskonała alternatywa między "lekkimi" lekturami.

Za egzemplarz dziękuję:


sobota, 2 marca 2013

"Spacer po Paryżu" - Pas Paschali, Brian Robinson

 Kto nie kocha Paryża? Ręka w górę. Przez wielu ludzi to miasto jest zaliczane do najpiękniejszych dla świecie. Przyznam się bez bicia, że miałem problem z wyborem przewodnika i sięgnąłem po najtańszy. W pełni zaspokoił moją ciekawość i z pewnością wskaże miejsca, które będę chciał odwiedzić w okresie wakacyjnym. Przewodnik wydany przez National Geographic zawiera dziesiątki miejsc z dokładnymi opisami. Został podzielony na trzy części " Lotem błyskawicy", " części Paryża", oraz "Wskazówki dla podróżnych" zadowoli każdego. Czytając popłynąłem wraz z przewodnikami, którzy opisują barwnie każde miejsce. Nie miałem pojęcia, że to miasto ma tyle ciekawych miejsc wartych zwiedzenia. Do tej pory byłem laikiem w kwestiach Paryża, ale to się zmienia. Czekam na lato i moment, kiedy moja noga stanie na paryskim lotnisku. Nie mogę się już doczekać.

Nowa powieść

Drodzy czytelnicy

  Swój czas dzielę na pracę, a w wolnym czasie na czytanie i na pisanie. Ostatnimi czasy w moim życiu pojawiło się światełko w tunelu i jest szansa na to, że moja nowa powieść ujrzy światełko w tunelu na zachodzie. Znowu przekonuję się, że wiara czyni cuda. Bardzo pragnę wydać w Stanach Zjednoczonych. Niestety, znam również zachodnią mentalność, a moja powieść jest skierowana dla rodaków i myślę, że tylko Ci potrafią ją zrozumieć. Dlatego pisze od początku, kierując się zachodnimi trendami. Przeczytałem wiele książek amerykańskich autorów. Wiem, że aby mieć szansę na zainteresowanie muszę zbliżyć się do zachodniego myślenia i odbioru. Oczywiście część akcji dzieje się w Polsce, ale zaczyna się w Stanach Zjednoczonych w Maine. Dlatego też mój agent otrzyma powieść napisaną zupełnie od początku. Niedawno ukończyłem kurs kreatywnego pisania i tam otrzymałem wiele cennych rad na temat pisania, które mi pomogą w tym niełatwym rzemiośle. Ciesze się, że pojawiła się szansa i zrobię wiele, aby ją wykorzystać.

Laetitia Colombani - "Warkocz"

  Nie potrafiłem oprzeć się historii trzech kobiet. Pewnie jednym z powodów była moja powieść "Trzy" o trzech kobietach,której d...