czwartek, 30 czerwca 2016

"Nosciel" - Tess Gerritsen

 Kolejna lektura ulubionej autorki za mną.  Tym razem autorka zabiera nas do Tranquility, małego miasteczka, leżącego nad jeziorem Locust. Sto lat wcześniej wydarzyła się w tym miejscu seria makabrycznych morderstw. Nie wiadomo, co lub kto opanowywał głównie młode osoby, które zabijały swoich najbliższych z zimną krwią. 
 
Clair Elliot jest nowym lekarzem, która przebywa, obejmując praktykę po zmarłym lekarzu. Lokalna społeczność nie ufa jej i gabinet prawie świeci pustkami. Jeden z  nielicznych pacjentów morduje z zimną krwią. Kiedy nieoczekiwanie zostają odkryte stare kości, wraca strach,a  wraz z nim kolejni mieszkańcy miasteczka zaczynają zachowywać się agresywnie. 

 Komuś zależy, aby mieszkańcy nie ufali lekarce, która i bez tego ma mnóstwo kłopotów. Jak zwykle kilka wątków, napięcie, ale jednak tym razem brakło mi czegoś, co jest znakiem firmowym pisarki. Samo odkrywanie tajemnicy, zbyt długie poszukiwaniu czynnika odpowiedzialnego za ataki agresji zaczynały mnie męczyć. 

 Według mnie tym razem jest zbyt wiele szczegółów, które zaczynały mnie przytłaczać. Jak dla mnie zbyt mało było elementów w porównaniu do innych pozycji Grissten, które mnie w pełni wprowadziły w stan napięcia. Z drugiej strony to lepiej, gdyż dzięki temu autorka unika pewnego rodzaju schematyzmu w swoich opowieściach. Podsumowując książka jest jak najbardziej godna polecenia i przeczytania.

niedziela, 26 czerwca 2016

"Infekcja" - Tess Gerritsen

  Kolejna książka Tess i znowu czuję wielkie emocje, nawet po zakończeniem lekturze. Tym razem pisarka prowadzi nas kilkoma ścieżkami. Jedną z nich jest ekskluzywny dom spokojnej starości dla bogatych pacjentów, którzy żyją tam na wysokim poziomie. Mają zapewnione wszytko, co jest potrzebne do spokojnego życia. Spełniane są ich wszystkie życzenia. 


 Doktor Toby pracuje w szpitalu w Bostonie. Kiedy do szpitala trafia pacjent z objawami Alzheimera nie zapowiada lawiny zdarzeń, które będą niosły za sobą pozwane konsekwencje. Pacjent ucieka z placówki, a to dopiero początek problemów.  Do szpitala trafiają kolejni ludzie, z podobnymi objawami. Doktor Toby szuka przyczyn, ale coraz bardziej czuje, że ktoś rzuca jej kłody pod nogi.

Młoda prostytutka zostaje otumaniona i niewiele pamięta ze spotkania z klientem. A to dopiero początek jej problemów. Wszystko, co wydaje się być zwykłe, okazuje się być szalenie skomplikowane.
Znowu mamy wiele terminów lekarskich, które są odpowiednio dawkowane i umiejętnie tłumaczone w dialogach, co pozwala laikowi jak ja zrozumieć odrobinę terminologii medycznej. 

"Infekcja" to opowieść o poszukiwaniu prawdy w gąszczu zawiłych sytuacji, oraz walce o własne dobre imię. Jak zwykle Gerritsen stanęła na wysokości zadania, pisząc opowieść o firmach, nie do końca działających zgodnie z prawem. Kobieta staje naprzeciw potężnej organizacji, która jest gotowa zabijać, dla własnych interesów. Polecam.

piątek, 24 czerwca 2016

Joanna Szwechłowicz - "Siła wyższa"

 Wiosna 1939 roku. W tajemniczych okolicznościach ginie proboszcz z Poznania. W poszukiwania zostaje wciągniętych dwóch zakonników Benedyktynów - ojciec Aleksander Herbst, oraz ojciec Florian Myszkowski. Braciszkowie różnią się znacznie charakterami, co pozwala im uzupełniać się w podjętych poszukiwaniach. Wszystkie tropy prowadzą do pensjonatu, prowadzonego przez siostry Mailckie. Kobiety, zdesperowane brakiem zainteresowania względem siebie w każdym kolejnym gościu płci brzydkiej poszukują potencjalnego kandydata na męża. Nie przepuszczają nawet duchownym, którzy nie do końca wiedzą,w  co się wpakowali. W pensjonacie poznają innych mężczyzn, o ciekawych życiowych historiach. Zakonnic marzą o świętym spokoju, połączonym z ora et labora, ale życie płata im figla w postaci morderstwa. 

 Z przyjemnością przeczytałem utwór w stylu retro, napisany z lekkością, a zarazem doskonałym wyczuciem stylu. Pisarka doskonale dawkuje informacje o postaciach, a sama fabuła nie jest zwariowana, ale doskonale przykuwa uwagę czytelnika. To zasługa wielu drobnych elementów, które tworzą tło, a to znacznie pomaga wejść w świat wykreowanych  postaci. 

 W tej książce skrzy od humoru i przemyślanej fabuły, co w całości daje czytelnikowi niezwykle udaną powieść, przy której z przyjemnością można odpocząć. Oczywiście mamy tutaj tekst napisany pięknym językiem, bez niepotrzebnych wstawek w obcych językach, co się niestety spotyka coraz częściej. Serdecznie polecam!

środa, 22 czerwca 2016

Federico Mocci - "Tylko ty"

Przeczytałem do połowy i basta! Gdyby nie fakt, że książkę wygrałem na LC, oraz że autor uchodzi w swoim kraju za pisarza wręcz kultowego, a jego książki równie dobrze sprzedają się w naszym kraju.
Fabuła prosta, wręcz prostacka (mając na względzie wulgaryzmy). Z początku sądziłem, że jest to powieść dla wchodzących w wiek nastoletni. Dwóch facetów jedzie do Warszawy, poszukując nieznajomą Polkę, z którą łączy jednego z nich jednorazowa przygoda w łóżku. Towarzyszy mu Gruby - wyjątkowo niesforny przyjaciel. Oczywiście trafiają pod niewłaściwy adres, a nieznajoma Anna (jej imię jakimś cudem pamięta) wisi wyeksponowana na Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

Nie jest ani zabawnie, ani ciekawie. Dialogi są sztuczne, a całość...Darowałem sobie mniej więcej w połowie. Szkoda czasu na takie bzdury. Nie rozumiem całego szumu wokoło autora, sam raczej daruję sobie inne książki tego pisarza. Nie polecam!

wtorek, 21 czerwca 2016

Tess Gerritsen - "Grzesznik"


Kolejna książka Gerittsen za mną, a ja znowu jestem gotowy piać zachwyty. W "Grzeszniku", podobnie jak w innych utworach autorki fabuła jest przemyślana, a sceny szczegółowo rozpisane. Tym razem mamy kilka wątków, ale najważniejszym jest morderstwo zakonnicy, która jak się okazuje w czasie sekcji zwłok urodziła niedawno dziecko. Szok? Oczywiście. Ale to dopiero początek tego, co Tess przygotowała. 

 Gerittsen po raz kolejny pokazuje, jak bardzo potrafi dać ponieść się fantazji,a czytelnik dzięki temu emocjom. Dzieje się wiele. Mamy sceny  w klasztorze żeńskim, ale także w dalekich Indiach, w wiosce dla trędowatych. 

 W "Grzeszniku" podoba mi się obserwacja i ukazanie ciemnych stron ludzkiej natury, które czasami nam umykają pod przykrywką innych, mniej znaczących faktów. Autorka mistrzowsko kreśli profile psychologiczne, a przeszłość miesza się z teraźniejszością, a bohaterowie zostają postawieni w  trudnych sytuacjach, wymagających podjęcia często radykalnych decyzji. 

 To moja pierwsza pozycja z duetu Jane Rizzoli i Maura Isles, oczywiście nie rozpocząłem chronologicznie, ale mimo to czytałem z wypiekami na twarzy. Tess Gerrritsen szanuje czytelnika, serwując mu literaturę na najwyższym poziomie. Serdecznie polecam.

piątek, 17 czerwca 2016

Jojo Moyes - "Zanim odszedłeś"

 Po rewelacyjnym "Zanim się pojawiłeś" i udanej adaptacji filmowej nie mogłem sięgnąć po ciąg dalszy zwariowanej dziewczyny z sercem na wierzchu, przyciągającej kłopoty. 

 Lou próbuje nadać swojemu życiu sens i przywrócić go na właściwe tory. Tęsknota za ukochanym, który nie żyje, nie pozwala jej normalnie funkcjonować.  Nic nie jest takie, jak przed poznaniem Willa. Wypadek, jakiemu ulega, powoduje lawinę mniej lub bardziej pokręconych zdarzeń. W życie Lou wkraczają nowe osoby, wprowadzając wiele zawirowań. Dzielna dziewczyna dostaje jednak szczęśliwy los od życia i tylko od niej zależy, czy go potrafi wykorzystać. 

 Autorka w "Kiedy odszedłeś" zmienia taktykę i wprowadza zupełnie nowe wątki, które mają ożywić akcję. Według mnie nie do końca to się udaje. Z pewnością kontynuacja jest o wiele słabsza od pierwszej części. Brakuje tej magii. Mam wrażenie, że autorka napisała kontynuację zachęcona przez wydawcę, oraz sukcesem "Zanim się pojawiłeś". W żadnym wypadku nie oznacza to, iż nie warto po nią sięgnąć. 

 Wiele się dzieje w "Kiedyś odszedłeś", ale zwyczajnie brakuje ducha Willa. Historia napisana jakby inaczej, brak humoru, do jakiego przyzwyczaiła nas pisarka w części pierwszej. 
 W "Kiedyś odszedłeś" powieść nie zostaje domknięta, więc całkiem możliwe, że wkrótce przeczytamy kolejne losy Louizy. Polecam. 

środa, 15 czerwca 2016

Stephen King - "Lśnienie" - audiobook

 Nie jestem wielkim fanem audiobooków, ale czasami się przełamuję i słucham. Dotyczy to projektów, w które zaangażowani są wybitni aktorzy, jak właśnie w "Lśnieniu". 
Nie będę skupiał się na fabule, gdyż większość zna tę książkę, która notabene uchodzi za horror wszech czasów. Mnie przesłuchanie audiobooka zajęło blisko dwa miesiące. Dlaczego tak długo?

 Wiele lat temu jako dzieciak z niecierpliwością czekałem na kolejne odcinki "W Jezioranach" i "Matysiaków". Dźwięki wyprawiały mnie w inną rzeczywistość, jakże magiczną i trudną do powtórzenia. 

"Lśnienie" słuchałem każdego wieczoru przed snem, około 30 minut. W tym czasie zapalałem świece, siadałem w  fotelu i zamykałem oczy. To niesamowicie spotęgowało przekaz autorski. 
Nie ukrywam, że na początku irytował mnie głos chłopca, ale ten jakby ewaluował, dorastał z kolejnymi rozdziałami. 

 Podoba mi się muzyka, doskonale dobrana do treści. Trudno jest oderwać się od dźwięków. Rola aktorów jest genialna. Doskonale dobrani,a narrator Krzysztof Gosztyła to mistrzostwo samo w sobie. 

Nie mam uwag do produkcji, a wręcz uważam, że jest ona na światowym poziomie. Ponad dwadzieścia jeden godzin za pięćdziesiąt złotych to naprawdę niewygórowana cena. Emocje, jakie słuchacz w zamian otrzymuje są bezcenne. 

"Lśnienie" do nabycia na www.audioteka.pl

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Pierwszy patronat medialny

 Aż chce się rzec, że zawsze musi być ten pierwszy raz. W przeciwieństwie do niektórych nie zabiegam o patronaty. Bloguję dla przyjemności. Cieszy mnie każdy pojedynczy komentarz od zabłąkanych czytelników, jak i mail, tudzież wiadomość na Lubimy Czytać.

 Marcina Brzostowskiego znam od kilku lat, a jego twórczość wymyka się klasycznym podziałom literackim. Sam określa sobie jako pisarz e-bookowy. Aktualnie wydaje w Wydawnictwie Ebookowo. Marcin Brzostowski jest dowodem na zarzuty, jakie są zamieszczane w sieci w kierunku wydających w Ebookowie. Nie trzeba szukać wielkiego wydawcy, aby być zauważonym. Grono fanów jego literatury stale rośnie, po zapoznaniu się z jego książkami. Autor dwunastu książek.

 "Podpalę wasze serca" to powieść (thriller), zanurzona w grotesce i absurdzie, ukazująca perypetie głównego bohatera, czterdziestoletniego pracownika korporacji, który zostaje uwikłany w "spisek" oraz w życiu którego pojawia się demoniczna postać z "innego wymiaru". Gdy dotychczasowe życie głównego bohatera legnie w gruzach, jedyną szansą na odmianę losu stanie się SZALEŃSTWO. Czy faktycznie jest to dobre rozwiązanie, niech odpowie sam Czytelnik.

 Czy jest ktoś zainteresowany zapoznaniem się z twórczością autora? Przygotowuję konkurs, w którym nagrodą będzie egzemplarz "Podpalę wasze serca" z imienną dedykacją. Oczywiście w wersji papierowej.  
 

niedziela, 12 czerwca 2016

Emma Straub - "Lato na Majorce"

 Kiedy przeczytałem w wywiadzie, jakiego udzieliła Jojo Moyes o tej książce i autorce, którą bardzo ceni, postanowiłem ją zakupić. Jojo Moyes zaskoczyła mnie swoją historią, więc w tym przypadku liczyłem na podobne odczucia. A jak było? 

 Okazja do spędzenia urlopu na Majorce z przyjaciółmi dla rodziny Postów to nieoczekiwany bonus od losu. Czternaście dni to wystarczający okres, aby dla każdego z nich zakończył się wielkimi zmianami. Wyjazd wiąże się z trzydziestą rocznicą  ślubu Franny i Jima, a Sylvia ukończyła szkołę średnią. Wyjazd będzie dla niej okazją do intensywnej nauki języka hiszpańskiego. Gejowska para wyjeżdża z myślą o oczekiwanej decyzji dotyczącej adopcji dziecka.

 Dwa tygodnie wystarczą, aby każdy z nich stanął w prawdzie przed sobą, przed swoim partnerem i przyznał się do swoich błędów i słabości. Początki urlopu jednak nie są obiecujące. Na jaw wychodzą skrywane problemy małżeńskie, córka zakochuje się w nauczycielu hiszpańskiego, pokazując przy tym swoją buntowniczą naturę. Siedem postaci, poszukujących własnej drogi i tożsamości w nowym środowisku. Czy wakacje okażą się dla nich wybawieniem i początkiem nowej, wspaniałej drogi? 

 Czternaście dni i czternaście rozdziałów. Emma Starub doskonale pokazuje ludzi w trudnych sytuacjach, ale zachowując przy tym dystans i genialnie ukazuje ludzkie słabości w zwyczajnych sytuacjach. 
 Dwa tygodnie na wielkie zmiany, które dla jednych będą triumfem, dla innych niestety wielkim zawodem. Jak to bywa w życiu. Polecam.

piątek, 10 czerwca 2016

Katarzyna Puzyńska- "Łaskun"

 Kolejna część przygód policjantów z Lipowa niesie ze sobą kolejne zagadki do rozwiązania. Zostają znalezione kawałki ciał sędziego, oraz kobiety pracującej w nocnym klubie. Co z resztą rozczłonkowanych ciał? Podejrzenie o morderstwo pada na jednego z policjantów, któremu udaje się zbiec w ostatniej chwili, za przyczyną ostrzeżenia w formie sms-a z tajemniczego numeru. Na jaw wychodzą kolejne niewygodne fakty. Mordercą może być każdy. 


Szósty tom nie ustępuje jakością poprzednim. Katarzyna Puzyńska jest w doskonałej formie. Policjant kontra media i służby ścigania. Trwa polowanie na winnego, ale wraz z nim miejsce ma wiele innych, ważnych wydarzeń. 
 Jak zwykle mocno rozwinięte wątki psychologiczne i obyczajowe. Jak zwykle pełne napięcia zwroty akcji i postacie, znane nam z poprzednich tomów, z którymi zdążyliśmy się zapoznać. 
W "Łaskunie" mamy wiele szczegółów, tworzących siatkę tej niesamowitej historii. Praktycznie nie ma tutaj rozdziału bez znaczenia. 

 Puzyńska bez wątpienia ma szansę stać się wielką gwiazdą literatury kryminalnej na całym świecie. Po raz kolejny udowadnia swój talent, połączony z genialną obserwacją ludzi, z którymi możemy się identyfikować. "Łaskun" zaskakuje oryginalnością, a autorka po raz szósty pokazuje czytelnikowi co oznacza dla czytelnika uzależnienie się od autora. Kto sięgnie po jeden to, zapragnie sięgnąć po kolejne. Polecam. 

czwartek, 9 czerwca 2016

Maciej Szaciłło, Karolina Szaciłło -"DETOKSY czyli jak oczyścić swój organizm dla zdrowia i urody"

  W naszym kraju trawa od kilku lat moda na zdrowe odżywanie.  Kolejne książki traktujące o tym, co dobre dla naszego organizmu, wyrastają niczym grzyby po deszczu. Niestety, ich jakość jest różna. Często firmowane nazwiskami celebrytów mają niewiele wspólnego z tematyką. 
Czym różni się ta pozycja od innych? Doskonałym podejściem do czytelnika, które jest wykazane w wyczerpaniu tematów dotyczących oczyszczania organizmu. Sama detoksykacja to mniej stresu, spokojny sen, mniej kilogramów, więcej energii i poprawienie wyglądu. 

 Ta książka jest wyjątkowa z kilku przyczyn, o których postaram się napisać. Po pierwsze jest napisana przez ludzi, znających się na odżywianiu. Autorzy opisują metody, które pomagają nam powrócić do pełnej równowagi zdrowotnej, dzieląc książkę na rozdział o przygotowaniu się do detoksu,  a następnie mamy detoks ajuwerdyjski oraz detoks krzemowy, chiński, w "płynie", chlorofilowy, owocowy, oraz kuracje osuszającą i zwiększającą odporność. Brzmi nieznajomo? Nie szkodzi.

  Na początku zostajemy wprowadzeniu w tematykę detoksu, oraz zostajemy poinformowani o przygotowaniu się do tej formy odtruwania organizmu.  

Zaskoczyła mnie ilość informacji, łącznie z listami zakupów potrzebnymi do każdej detoksykacji. Dodatkowym atutem są fotografie, będące same w  sobie sztuką. 

Każdy, kto pragnie zrobić coś ze swoim życiem, powinien po nią sięgnąć. Doskonała pozycja na polskim rynku, zawierająca zdrowe, smaczne i tanie przepisy. Serdecznie polecam. 

 

 

 

 

wtorek, 7 czerwca 2016

Tess Gerritsen - " Z zimną krwią"

 Pisarki przedstawiać nie trzeba. Gorące nazwisko wśród współczesnych pisarzy literatury współczesnej. Ja kupuję w ciemno jej książki, wiedząc, że się nie zawiodę. Podobnie było tym razem. Książkę przeczytałem w kilka godzin, gdyż tekst nie jest zbyt obszerny. Sama fabuła może nie jest zbyt odkrywcza, ale mnie to nie przeszkadza.

 Pani młoda zostaje porzucona przed ołtarzem wkrótce przed ceremonią. Niedoszły mąż pozostawia list, w którym prosi o czas na zastanowienie. Nina nie rozumie, dlaczego narzeczony lekarz tak postąpił. Czas pokaże, co było powodem. Ale niestety, odwołany ślub to dopiero początek lawiny wydarzeń. Kiedy niedoszła mężatka rozmawia z księdzem w samochodzie, kościół zostaje zniszczony. Szybko znajdują się dowody co do przyczyny. Bomba.
 Nina nie rozumie, dlaczego ktoś chciał ją zabić,a  wraz z nią jej najbliższych. Kolejne dni pokazują, że to nie był przypadek. Ktoś na nią poluje. Do pracy nad śledztwem zostaje przydzielony detektyw Sam. Rozpoczyna się nierówna walka.

 Tess łączy elementy romansu, napięcia, kryminału i literatury obyczajowej. Całość doskonale podana. W prozie autorki jest coś nieuchwytnego, co nie pozwala czytelnikowi na oddalenie się od książki na dłużej. Tym razem pisarka mnie nie zaskoczyła w wielu kwestiach, ale nie mam jej tego za złe. Czytając prozę Tess widzę warsztat, który tak doskonale się rozwija wraz z kolejnymi książkami. Każda jej książka to wielka rozrywka. Polecam.

niedziela, 5 czerwca 2016

Jojo Moyes - "Zanim się pojawiłeś"

 Nie do końca wiem, dlaczego zakupiłem tę książkę. Ale to jeden z najlepszych wyborów, jakie mnie ostatnio spotkały.  Filmowa okładka wydaje się być tendencyjna. Zakochani patrzą sobie głęboko w oczy.Tendencyjne i oklepane, ale tylna okładka przekonała mnie do zakupu. Sześć milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie.  To mnie przekonało. 

 Poznajemy Lou Clark, dziewczynę, która lekko w  życiu nie ma. Mieszka z rodzicami, siostrą z dzieckiem i właśnie traci pracę w kawiarni o absurdalnej nazwie "Bułka z Masłem". Ma chłopaka Patricka, który jest zagorzałym sportowcem i własne osiągnięcia sportowe stawia nad związkiem ze swoją dziewczyną. 

 Kiedy Lou traci pracę, wie, że musi szybko znaleźć coś nowego. W domu się nie przelewa, a pieniądze są potrzebne. Kolejne oferty pracy nie mają racji bytu, ale w końcu dostaję ofertę opieki nad Willem Traynorem, bogatym bankierem, który jest niepełnosprawny, za sprawą wypadku w Londynie dwa lata wcześniej. 

 Lou zostaje przyjęta przez matkę mężczyzny. Na pół roku, czyli na czas, w którym odzyska prawo do zasiłku. Początkowo lekko nie jest, ale z czasem poznaje tajemnice domowników i zaczyna zmieniać zdanie o tych ludziach, żyjących w zupełnie innym świecie niż ona. Jednak pół roku wystarcza, aby wszyscy zrozumieli, jak bardzo są ograniczeni w swoich światach.

 Autorka ma niesłychane wyczucie stylu i lekkość pióra, połączoną z subtelną dawką humoru. 
Sama opowieść wbrew pozorom do łatwych nie należy, a samo zakończenie nie jest takie, jakbyśmy sobie życzyli. Należę do twardzieli, ale ta historia poruszyła mnie do głębi. 

Siła tej książki tkwi w szczerości intencji. Czytelnik kibicuje Lou i Clarkowi, oraz innym postaciom, pojawiającym się w tej historii. 
Dawno nie czytałem tak pięknej historii o bezinteresownej miłości. Niestety, nie każda miłość kończy się happy andem. Za kilka dni w kinach adaptacja filmowa. Z przyjemnością wybiorę się na seans.   

 https://www.youtube.com/watch?v=r9ImKWP4vfU

środa, 1 czerwca 2016

"Rewizja" - Remigiusz Mróz

 Kolejna książka Mroza za mną. Znowu namieszał w mojej głowie i po raz kolejny przekonuję się, że nie ma równego sobie współczesnego pisarza. Pisarz nie ucieka od trudnych spraw, a każda jego książka to perfekcyjna treść, doskonałe ukazanie świata, jakiego nie znamy -  świata prawników i ciemnych interesów . 

 Tym razem zostaną zamordowane dwie kobiety - matka i córka. Wszystkie dowody wskazują na Cygana - męża i ojca ofiar. Tym bardziej, że w grę wchodzi wysokie, milionowe ubezpieczenie. Wszyscy w to wierzą, oprócz Chyłki, która sama zmaga się z chorobą alkoholową, ale jej perfekcjonizm i wyczucie pozwalają na pewność, że nie do końca wszystko jest jasne. Staje po jednej stronie przeciw całemu środowisku prawniczemu. Zaczyna prowadzić własne śledztwo. Ryzykuje życiem, zapuszczając się do dzielnic cygańskich. Kobieta wydaje się nie dbać o swoje bezpieczeństwo, balansując na granicy prawa, próbując za wszelką cenę odkryć prawdę, lekceważąc innych i swoje zdrowie. 

 Remigiusz Mróz jak zwykle zaskakuje perfekcją. Jego książki są uzależniające. Osobiście przekonałem się stosunkowo niedawno, że na temat Cyganów w naszym kraju jest niewiele opracowań. A pisarz doskonale wprowadza nas w tajemnicze kultury, tła są pełne obcych nazw i zwrotów. To wymaga wielkiej pracy. Postacie i tło to najwyższa jakość.

Znakiem firmowym autora jest perfekcyjne prowadzenie dialogów, oraz zaskakuje zakończeniem. Całość jak zwykle to mocno klimatyczna opowieść na światowym poziomie.  Trzymam kciuki za Remigiusza i zapraszam do lektury.

Harlan Coben - "W domu"

  Zaczyna się od trzęsienia ziemi. Mija dziesięć lat od zaginięcia dwóch sześcioletnich chłopców w dzielnicy dla bogaczy w New Yersey. W...