Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2011

Niedzielne wariacje na jeden głos

Niedzielne popołudnie spędziłem na siłowni. Uwielbiam włączyć mp4, nałożyć słuchawki na uszy i iść na taśmie przez godzinę nie wiadomo dokąd. Wtedy mam w końcu czas, aby pomyśleć o głównej postaci mojej nowej książki. Napisałem mniej więcej połowę, właściwie zostało rozbudowanie scen i dialogów. Gatunek? Będzie to coś pośrednie między powieścią obyczajową, a horrorem. Ciągle zmieniam tę postać, która jakiś czas temu powstała w moje głowie. Po wielu przemyśleniach skłaniam się ku wydaniu książki w formie papierowej. Oczywiście, ciągle bardzo kibicuję e-bokom, do których zawsze będę miał duży sentyment, ale z komentarzy jasno wynika, że większość z Was chce czytać wydania papierowe. Statystyki są niebłagalne porównując sprzedaż książek elektronicznych w Polsce, a na przykład w USA.Z tego co się orientuję, zakończyła się ostateczna korekta mojej pierwszej książki. Jutro zapytam w Wydawnictwie. Dam znać. A teraz zabieram się do pracy. Pozdrowienia dla Kamili z siłowni. Dziękuję za wypoż…

"Sherlockista" - Graham Moore

Książka jest debiutancką powieścią pisarza, który z zawodu jest historykiem religii w Columbii. Obecnie mieszka w Los Angeles. Po książkę sięgnąłem z prawdziwą przyjemnością, gdyż jestem fanem książek Arthura  Conana Doyla, szczególnie serii z Sherlockiem Holmesem. Główna postać to Harold White, który zostaje przyjęty do towarzystwa wielbicie Sherlocka Holmesa o nazwie " Chłopcy z Beker Street". Nie ma pojęcia, że zostanie wrzucony w wir wydarzeń przypominający przygody Holmesa. Dzieje się wiele. A wszyscy dobrze napisane, dopracowane w każdym szczególe. Naturalnie do utworu należy podejść z przymrużeniem oka, ale to nie oznacza, iż nie znajdziemy w książce wielu zaskakujących i ciekawych historii. Ja się bawiłem doskonale i żałowałem że to już koniec lektury.   Ja książkę pochłonąłem, gdyż jestem miłośnikiem tego typu historii, napisanych z taką lekkością. Plusem jest to, że rozdziały nie są zbyt długie i autor nie nuży rozwlekłymi opisami. Książka przypadnie do gustu miło…
Piter Murphy: Witaj Lucynko. Spotkanie z Tobą to prawdziwa radość. Mijamy się prawie każdego dnia w wirtualnym miejscu zwanym facebookiem, a teraz jest okazja przysiąść i porozmawiać. Kawa czy herbata?
Lucyna Olejniczak:  Herbatę poproszę. Jeśli można, to zieloną.
PM: Kobieta – wulkan. Takie i podobne stwierdzenia można o Tobie wyczytać w internecie. Wiele zwiedziłaś, przeżyłaś wiele przygód i podobnie jak pani Kwiatkowska żadnej pracy się nie boisz. A mnie przychodzi na myśl pytanie, czy masz zamiar skoczyć na bandżi?
LO:  Na bandżi?! W życiu! Bałabym się, że linka będzie za długa, albo się zerwie i skończę w postaci mało efektownego placka na ziemi. Ale już na lot spadochronem za motorówką w Tunezji nie trzeba mnie było długo namawiać. To było wspaniałe uczucie. Wprawdzie z dołu wyglądało to pewnie na transport wieloryba drogą powietrzną, ale ja tam na górze byłam bardzo szczęśliwa. Spokój, cisza i tylko wiatr świszczący w linkach spadochronu. A w dole błękitne morze. Ech… marzenie…
P…

Czwartkowe ogłoszenia...

Jutro (jeżeli uda się to już w porannych godzinach) umieszczę wywiad z Lucyną Olejniczak. Już dzisiaj serdecznie zapraszam do przeczytania tej rozmowy. A będzie się działo :-)
  Mnie niestety dopadła jesienna melancholia i przemęczenie. Od paru dni nie napisałem niczego konstruktywnego. Mam ochotę zapaść w sen zimowy i obudzić się wiosną. Ale mogę wyłącznie pomarzyć. Wyraziłem zgodę na parę p[rojektów i powoli przestaję to ogarniać.    Przypominam, że pod tym adresem można ściągnąć bezpłatnie książkę z opowieściami, napisanymi przez grupę "tfórców". Po raz pierwszy virtualo udostępniła książkę w formacie MOBI. Zapraszam do ściągnięcia i czytania. Znajduje się tam również moje opowiadanie. Na koniec dodam że pliki są na platformie beta virtualo, co dla twórców "Halloween po polsku" jest dodatkowym sukcesem.


"Okno z widokiem" - Magdalena Kordel

Dzisiaj będzie trochę "prywaty", ale myślę że to dobry czas, aby o tym napisać. Przyznaję się publicznie, że wydawnictwo "Sol" jest moim ukochanym wydawnictwem. Zauważyłem pewną zależność, ale zaznaczam, że jest to moja osobista interpretacja faktów. Kiedy sięgam po książkę pisaną przez kobietę w wydawnictwie założonego przez inną, znaną pisarkę Monikę Szwaję,zawsze jest to książka z której się wylewa optymizm, a z kolekcji pisarze mężczyźni tworzą książki na tematy poważne, często smutne, ale równie wspaniałe. Tym razem również się nie zawiodłem.  Dzięki "Oknu z widokiem" odkryłem kolejną, wspaniałą pisarkę. Nie lubię pisać o czym jest dana książką, o tym zawsze możemy wyczytać na okładce, albo w necie. Magdalena Kordel zafundowała mi wesołą historię, przy której się odpręzyłem. Zaczęło się niewinnie, od....diabła. A potem były kolejne strony, a autorka rozpaliła moją wyobraźnię. Kapliczka św. Antoniego, przyjazd grupy studentów do Malowniczej i wiele …

Rozmowa o książkach elektronicznych z wydawcą RW2010

Witaj Macieju. Zaproponowałem Tobie tę rozmowę, gdyż cenię Wydawnictwo z którym się sam związałem na parę lat. Sądzę, że wielu ludzi nie miało styczności z książkami elektronicznymi i stąd wynika ich niechęć do tego rodzaju czytelnictwa. Kiedy wydałem „Trzy” wiele osób w komentarzach przy recenzjach blogerów pisało, że chętnie przeczyta, ale w wersji papierowej. Oczywiście głównie wynika to z faktu braku posiadania czytnika, ale duża część jest po prostu przyzwyczajona do dotyku papieru i zapachu farby drukarskiej. Z drugiej strony codziennie czytamy wiadomości w sieci, blogi itd.

Piter Murphy: Macieju. Jesteś założycielem Wydawnictwa RW2010. Możesz przedstawić czytelnikom ideę wydawnictwa, oraz jego funkcjonowanie?
Maciej Ślużyński: Dokładniej rzecz ujmując – na pomysł wpadł mój osiemnastoletni syn, Mateusz. On też jest właścicielem firmy; założył ją na cztery dni przed maturą... A idea jest stosunkowo prosta; chcieliśmy dać możliwość Autorom, którzy mają gotowe utwory, aby mogli je…

"Czarny Wygon. Starzyzna" - Stefan Darda

Od przeczytania tej książki minęło parę dni, ale nie byłem w stanie napisać niczego do tej pory. Przez jakiś czas pozwalam sobie na dalszą "duchową strawę" po książkach, które odbieram inaczej, na swój sposób. Darda znowu zabrał mnie do świata równoległego świata. Nie wiem, skąd czerpie pomysły do swoich książek, ale to dzięki temu że są tak oryginalne i podane w taki sposób przyciągają do czytania, nie pozwalając na  częste rozstania z książką. Autor jest przykładem artysty, który udowadnia, że nie trzeba ścielić trupa i wylewać hektolitrów krwi, aby napisać dobrą powieść grozy. Książka jest naturalną kontynuacją czasowego kontynuowania  części pierwszej. Dlatego nie sposób czytać "Starzyzny" bez wczesnego przeczytania "Słonecznej Doliny". Na jaw wychodzą fakty, które pozwalają wiele wyjaśnić  i rozpoczyna się walka. Kto ją wygra? Żywi, czy martwi?    Kiedy brałem drugą część "Czarnego Wygonu"  bałem się rozczarowania, które jest częstą konsekwe…

31.10

Stało się. Wystartowała  facebookowa strona. Wielkie podziękowania dla pomysłodawczyni i koordynatorki całego przedsięwzięcia Kingi Ochendowskiej. O co chodzi? No cóż...zapraszam na stronę 3110.pl oraz do polubienia na facebooku. 
   Przewidziane są atrakcyjne konkursy itd..  Jakiś czas temu zostałem zaproszony do tego projektu, przyjąłem to zaproszenie bez zastanowienia. To dla mnie zaszczyt wydać książkę wespół z liczącymi się nazwiskami na niwie literackiej. Reprezentujemy różne gatunki literackie, ale udało nam się znaleźć wspólny mianownik. O co chodzi? O tym na stronie Efektem jest książka elektroniczna, do której ściągnięcia serdecznie zapraszam. Znalazło się tam również moje opowiadanie "Duch z dzieciństwa". Pracowaliśmy nad tym wiele tygodni, a rezultaty? Sami oceńcie. Zapraszam na stronę, oraz do ściągnięcia e-książki. Ja już mam i zaraz zabieram się za czytanie. W kwestii technicznej - ksiazka jest do ściągnięcia na serwerze Virtualo, aby ściągnąć e-boka, trzeba …

Wywiad z Łukaszem Orbitowskim

Piter Murphy: Witaj Łukaszu. Na rozmowę umawiałem się dawno temu, ale co się odwlecze...Jesteś młodym człowiekiem, z wykształcenia filozof, a z zamiłowania kulturysta. Wydajesz się być barwną postacią w świecie artystycznym. Zacznijmy od tego, o czym piszesz. A piszesz wiele....
Łukasz Orbitowski: Czasem mi morda sinieje. O taka barwność ci chodzi? Innymi słowy, jeśli ja jestem barwny to znaczy, że ze światkiem artystycznym nie jest najlepiej. Powiedzmy – domagałbym się nasycenia tych środowisk innymi barwami niż czarny i czerwony. A może kłopot w tym, ze artyści zbyt wiele energii poświęcają na domaganie się tego i owego? Ja wolę więc ten czas poświęcić na pracę. Ogrom roboty to oczywiście publicystyka, oferująca, z jednej strony zdobycie wiedzy i utrzymanie jako takiej intelektualnej świeżości, z drugiej – to po prostu praca zarobkowa. Tekstów publicystycznych wypuszczam całkiem sporo, ale z prozą jest już gorzej. Zwróć uwagę, ze w tym roku nie ukazała się żadna książka. Niebawem będ…

Na piątek...

Jutro zapraszam na wywiad z Łukaszem Orbitowskim. Tej postaci chyba przedstawiać nie trzeba. Doskonale zapowiadający się pisarz młodego pokolenia.
 Ja sam ostatnio wolne chwile spędzam nad książką, zrobiłem dzisiaj plan, trochę to dziwne, kiedy ma się już ponad połowę napisane, właściwie pozostało niewiele do dopisania. Czym więcej czytam i poprawiam tekst, tym bardziej jestem zły na siebie. Pisanie to nie jest łatwa sprawa. Kiedy zaczynałem pisać tę książkę, wierzyłem że jest o niebo lepsza od pierwszej. A teraz już nic nie wiem. Mam misz-masz w głowie. Ale nie poddaję się. Myślę, że podjąłem ważne tematy, ale teraz nie jestem pewny czy podołam temu zadaniu. Dzisiaj już dostaję oczopląsu od literek. Mój plan książki ma 33 punkty, z których buduję historię. Jak na razie niewiele osób wie, o czym piszę, ale to chyba dobrze. Chcę poszukać  "papierowego" wydawcę. Nie wiem, czy się uda, ale postanowiłem jednak spróbować. Okładka już "się robi". Oczywiście autorem jest…

"Uśmiech Pana Boga" - Benjamin Boisson

Autorem książki jest kapłan od 1999 roku pracujący we francuskiej Wspólnocie Błogosławieństw. Przez wiele lat prowadził audycję radiową na temat humoru chrześcijańskiego, obecnie organizuje weekendy "Śmiech i modlitwa". Chrześcijanie są często odbierani jako ludzie sfrustrowani, smutni i zgorzkniali. Autor przekonuje czytelnika że jest inaczej. Pokuszę się o stwierdzenie że książka jest historią śmiechu na przełomie wieków. Autor analizuje śmiech w Biblii, przemierzając kolejne pokolenia, wieki, aż do czasów współczesnych. W tomiku znajdziemy mnóstwo ciekawych historii, oraz anegdot dotyczących chrześcijan, księży, papieża i świętych. Ja często wybuchałem chichotem. Podoba mi się że książka jest wyważona. Anegdoty są dobrane ze smakiem. Najbardziej przypadł mi do gustu rozdział "Humor świętych". To jest chyba pierwsza książka tego typu na rynku krajowym, a możliwe że również i światowym. Książka na wysokim poziomie, dobrze wydana. Brzegi są klejone i szyte, co po…

"Pokuta" - Anne Rice

Kiedy zobaczyłem hipnotyzującą okładkę książki wiedziałem, że muszę ją zdobyć i przeczytać. Okazało się, że to był cel w dziesiątkę. "Pokuta" jest pierwszą książką, którą czytam autorstwa Anne Rice. Z tego, co wyczytałem napisała wcześniej bestseller o wampirach. A ja wampirom mówię NIE, nawet  w książkach. "Pokuta" opowiada historię Toby'ego O'Dare który jest płatnym mordercą. Z morderstw uczynił wręcz sztukę. Pozostaje niezauważalny, nikt nie wie kim jest  i jak wygląda. Poznajemy go w czasach dzieciństwa, potem przenosimy się do średniowiecza, kiedy Toby ma do wykonania pewne zadanie zalecone przez Anioła Malachiasza. Zakochałem się w tej książce, styl pisania jest dla mnie wręcz genialny, napięcie trzyma przez całą książkę, a ja czuję niedosyt, żałując że to już koniec tej opowieści. Książka wprowadziła mnie w pewien rodzaj hipnozy, z której chyba długo się nie wybudzę. Anna Rice należy do moich ulubionych pisarek. Rzuciła mnie na kolana. Ja proszę o …

"Jak zostać pisarzem" - Urszula Glensk, Marcin Hamkało, Karol Maliszewski, Leszek Pułka, Paweł Urbaniak, Andrzej Zawada

O tej książce dowiedziałem się zupełnie przypadkowo, poszukując informacji o nowościach w Wydawnictwie Bukowy Las. Kiedy zobaczyłem tytuł, poczułem że jest to książka dla mnie. W życiu nie czytuję poradników, pomijając właśnie te, traktujące o sztuce pisania, która do łatwych nie należy. Kiedy otrzymałem książkę, po raz pierwszy zaskoczyło mnie wydanie książki. Książka jest w utwardzalnej oprawie, klejona i szyta. Troska o czytelnika przejawia się również w czcionce, która jet duża i przyjazna dla oczu. Nie ukrywam, że książka bardzo mnie zaskoczyła. Dodam, że pozytywnie. Składa się z XVII rozdziałów i wielu podrozdziałów. Czym jest książka? Czy tylko poradnikiem? Zapewniam że nie tylko. Autorzy rozbierają sztukę pisania na części pierwsze, przeprowadzając laika przez kręte tajemnice tej sztuki. Ja, mimo że przeczytałem wiele pozycji książkowych na ten temat, przy lekturze "Jak zostać pisarzem" czułem się jak pierwszoklasista, który jest pierwszy dzień w szkole. Jest to id…

Zimna sobota

Wczoraj miałem w zamiarze umieszczenie rozmowy z pisarzem...Właśnie...Miałem w  zamiarze. Mój gość niestety nie dosłał mi materiału do rozmowy, z powodów o których nie chcę tutaj pisać. Podobnie, jak nie chcę pisać kim jest ten człowiek. To są sprawy osobiste, a ja szanuję prywatne życie moich rozmówców, dlatego wybaczcie...
Moja druga książka ma już podwaliny i podłogę. Pozostało wybudowanie ścian ( rozwinięcia scen i dialogów) oraz epilog - postawienie dachu. Dzisiaj otrzymałem fantastyczną wiadomość związaną z tą książką. Mała szansa na jej spełnienie, ale zawsze jest. Osoba, której przedstawiłem zarys powieści popłakała się. A ja się tego nie spodziewałem. To dorosły, twardy facet. O wstępnej propozycji póki co nie napiszę. Nie wiadomo, czy dojdzie do skutku. Ale gdyby tak się stało, byłbym bardzo szczęśliwym człowiekiem.

Okazje na woblinku

Z przyjemnością informuję o wyjątkowej promocji cenowej wszystkich e-booków Wydawnictwa Czarna Owca dostępnych w katalogu Woblinka! Za jedyne 9,90 zł przez tydzień (10-16 października) można zakupić bestsellerowe kryminały Stiega Larssona, Lizy Marklund, Leifa GW Perssona i wielu innych poczytnych autorów; tylko na Woblinku http://woblink.com/publisherBooks/22482?genre=451&query=&page=1&limit=10&view=list
Oferta obowiązuje tylko przez tydzień (do 16 października włącznie). Warto skorzystać z niepowtarzalnej okazji!

"Lawendowe pola" - Jenifer Greene

Kiedy miałem okazję i możliwość wyboru książki, wybrałem właśnie tę książkę. Nie patrzyłem na treść, nie patrzyłem na słowa, patrzyłem na okładkę, która prawie pachniała lawendą. Sama książka składa się z trzech części: "Kolor lawendy", "Zapach lawendy" oraz "Czar lawendy". To historie trzech sióstr, które są totalnie różne, ale wszystkie gdzieś podświadomie czekają na swojego księcia z bajki, którego poznają w najmniej spodziewanej chwili. Czyta się naprawdę przyjemnie. Książka opowiada o walce z tym co nieuniknione, pokazując że miłość czasami jest tuż za drzwiami, że puka cicho. Ja jestem pod urokiem tych historii. Cieszę się, że dane mi było przenieść się w inny wymiar literatury, po który prawie nie sięgam. Spokojny dom, ukryty wśród lawendowych pól. Trzy historie zaklęte w niebieski zapach. Przemówiły do mnie. Dlatego polecam, mimo że jest to książka , którą możemy zaliczyć do romansów.Ja jestem anty - romansowy, ale książkę przeczytałem z przyjemn…

Dobre wiadomości

Dzisiaj otrzymałem wspaniałą wiadomość, z której ogromnie się cieszę, gdyż nie spodziewałem się takiego wyróżnienia. Otrzymałem e-maile takowej treści : 

Szanowni Blogujący Recenzenci i Recenzujący Blogerzy!

Z dumą, choć nie bez obaw, prezentuję Wam - jako pierwszym - załączoną ofertę naszej Oficyny Wydawniczej, skierowaną do księgarń i hurtowni.

Będę wielce zobowiązani jeśli zechcecie rzucić na nią okiem i zainteresować się szczególnie dziesięcioma tytułami, które są w niej umieszczone. Będę wdzięczny za wszelkie Wasze uwagi i komentarze, które zechcecie umieścić w serwisie.

Oczywiście jeśli zechcecie zakupić wymienione w ofercie tytuły, a nie macie już środków na koncie użytkownika - proszę tylko o kontakt, a zaraz rozwiążemy ten drobny problem ;-)
Pozdrawiam
Maciej Ślużyński 1 RW2010
Szanowni Państwo!
Prezentujemy pierwszą ofertę Oficyny Wydawniczej RW2010.
Wszystkie przedstawione w niej utwory pochodzą z serwisu self-publishing
www.rw2010.pl, gdzie po raz pierwszy zostały opu…

"Nie pytaj mnie o Rose" - Paweł Olearczyk

Jakiś czas temu napisał do mnie autor "Nie pytaj mnie o Rose" z zapytaniem, czy zechcę zrecenzować jego książkę. Zgodziłem się. Niezbyt często autorzy wysyłają swoje egzemplarze blogerom. Książkę przeczytałem parę dni temu, ale ciągle się zastanawiałem co mam napisać. Książkę odbierałem podobnie jak odbieram pory roku. Raz mi było gorąco, innym razem zimno, raz byłem szczęśliwy, w innej chwili posępny. Główną postacią w książce jest Krzysiek - 27-leni mężczyzna, który nie widzi niczego poza internetem. W wirtualnym świecie chatuje, koresponduje  itd. Do tego stopnia, że nawet nie zauważa że matka słabnie, a  w   końcu umiera. W komputerze otrzymuje list ze zdjęciem od tajemniczej Rose. Suma summarum zakochuje się w niej. Okazuje się, że Rose nagle znika z wirtualnego świata, a Krzysiek ma powody, aby  przypuszczać że jego ukochana została porwana. Oczywiście rozpoczyna poszukiwania, przemieszczając się po kolejnych krajach i przeżywając wiele przygód. Książkę polecam tym, …

Wywiad z Anną Rybkowską

Piter Murphy: Witaj Aniu. Dziękuję, że wyraziłaś zgodę na rozmowę. Jesteś autorką dwóch poczytnych powieści. Pierwsza „Nell” jest Twoją debiutancką książką. Skąd wziął się pomysł na pisanie? Czy początki były trudne?
Anna Rybkowska: Witaj Piotrze. Zawsze lubiłam opowiadać; jako mała dziewczynka zamęczałam otoczenie swoimi bajkami, z detalami opowiadałam, co było na podwórku, w przedszkolu... Oprócz realnych miałam też wyimaginowane koleżanki, z którymi rozmawiałam i najbliżsi jakoś to akceptowali, nie uznając, że trzeba mnie koniecznie zaprowadzić do psychologa, bo gadam do ściany albo kogoś wymyślonego. Czasem śmiał się ze mnie starszy brat. Tak było, zanim nauczyłam się czytać i pisać. Bo jak już posiadłam obie te umiejętności, zaczęłam swoje bajki zapisywać i... odczytywać mojej mamie, a ona zawsze była nimi zachwycona. Kiedy wyjechała na kilka tygodni do pracy, bardzo za nią tęskniłam i wymyśliłam, że zacznę prowadzić dziennik, żeby mogła po powrocie odtworzyć sobie, dzień po dniu,…